W sieci opinii

Mądry tygodnik? "Wręcz przeciwnie"!

W Sieci Opinii
Do grona czasopism, które prymitywnie grają uczuciami religijnymi Polaków, dołączył nowy tygodnik "Wręcz przeciwnie"
"Kościół Tuska kontra kościół Kaczyńskiego - Jak politycy kupczą religią?", i dwóch polityków udzielających sobie nawzajem Komunii Świętej - tak wygląda okładka nowego czasopisma byłych dziennikarzy "Wprost". Nieśmieszna, za to żenująca.
Na przejaw tego typu "wolności słowa" zaprotestował Stanisław Cenckiewicz, jeden z autorów, który w swoim oświadczeniu do mediów pisze: Z największą odrazą przyjąłem wygląd pierwszego numeru tygodnika „Wręcz Przeciwnie”, która przedstawia postaci dwóch czołowych polskich polityków w stroju liturgicznym udzielających sobie nawzajem Komunię św. Okładka nowego tygodnika obraża moje katolickie sumienie! Odbieram ją za bluźnierstwo i kpinę z Mszy św. oraz jednego z najważniejszych artykułów wiary katolickiej – wiary w Najświętszy Sakrament.
Jest mi z tego powodu szczególnie przykro, gdyż poproszony kilka tygodni temu przez redakcję pisma o przygotowanie artykułu na temat Donalda Tuska, na co niestety przystałem, nie znałem wyglądu okładki pisma. Artykuł "Casino Gdańsk", który przygotowałem wspólnie z Adamem Chmieleckim, jest moim ostatnim tekstem dla „Wręcz Przeciwnie”. Wszystkie osoby zgorszone okładką, która wpisuje się w obecną kampanię antykatolicką w Polsce, z całego serca przepraszam za swoją obecność na łamach pierwszego numeru tygodnika „Wręcz Przeciwnie”.       Z kolei w salonie 24.pl blogerka Owanuta - o "kościele Tuska i kościele Kaczyńskiego" pisze W czasie wojny polsko-polskiej zaczęto już otwarcie mówić o Kościele Łagiewnickim i Kościele Toruńskim. Jednak ostatnio zaczyna się to zmieniać. Może jeszcze nie wszyscy Biskupi mówią jednym głosem, ale mam wrażenie, że jedni mówią, a inni tylko milczą, w każdym razie nie słychać kakofonii. Bo chyba zrozumieli, że Kościół jest tylko jeden i ma strzec WARTOŚCI i o tych wartościach mówić. To politycy, dziennikarze, komentatorzy pod te głosy podkładają poparcie dla konkretnej partii. Tak jak my się bawimy podkładając pod filmiki z You Tube zupełnie inne wypowiedzi - pisze Owanuta i dodaje - Oczywiście - na "dole" nie było tak źle. Jak ktoś miał dobrego proboszcza to i mimo kościelnej wojny na górze usłyszał to, co ma słyszeć. Ale nie każdy ma dobry słuch, nie każdy dobrego proboszcza. Dlatego cieszę się, że Kościół zaczyna mówić o tym o czym powinien - o uczciwości, o nie traktowaniu człowieka jako "zasobów ludzkich", o poszanowaniu rodziny,  o wychowaniu dzieci i młodzieży. Nie wiemy, "jak politycy kupczą religią". Za to widzimy jak dziennikarze ją wykorzystują jako tani chwyt marketingowy. Powiemy "Wprost" - obrażanie uczuć religjnych jest może nośne, ale na krótką metę i tylko w pewnym środowisku. Rozumiemy potrzebę wywołania skandalu, ale lepiej było dać na okładkę ludzi Palikota niż wpisywać się w jego antykatolicką akcję. Czy zatem podoba nam się "Wręcz przeciwnie"? Wręcz przeciwnie.
Źródło: ROL

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL