Reklama

Polacy ruszyli po kredyty i pożyczki. BIK podsumowuje rekordowy rok na rynku

Spadające stopy procentowe i rosnące płace zrobiły swoje. Przy coraz „tańszym” finansowaniu gospodarstwa domowe pożyczyły w minionym roku aż 300 mld zł. Prognozy na kolejne miesiące wskazują na dalszy wzrost rynku.
Polacy ruszyli po kredyty i pożyczki. BIK podsumowuje rekordowy rok na rynku

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Polacy zaciągnęli rekordową kwotę kredytów i pożyczek w 2025 roku?
  • Jakie czynniki wpłynęły na wzrost sprzedaży kredytów gotówkowych i mieszkaniowych?
  • Jaki wpływ na rynek miały zmiany w finansowaniu ratalnym i usługach „Kup teraz, zapłać później”?
  • Jakie grupy demograficzne najczęściej sięgały po najwyższe kwoty kredytów?

– Miniony rok stworzył bardzo korzystne warunki dla rynku kredytów i pożyczek – podkreślał Mariusz Cholewa, prezes Biura Informacji Kredytowej, podczas środowej konferencji podsumowującej 2025 rok. – Inflacja spadła do 2,4 proc., a stopa referencyjna do 4 proc. w grudniu. Wynagrodzenia rosły, gospodarka rozwijała się stabilnie, a bezrobocie utrzymywało się na niskim poziomie. Fundamenty makroekonomiczne są więc dziś solidne i w takich warunkach naturalnie rośnie skłonność do podejmowania decyzji finansowych – zaznaczył.

Ile kredytów i pożyczek zaciągnęli Polacy w 2025 r.

Silne ożywienie na rynku finansowania gospodarstw domowych potwierdzają dane liczbowe. Wartość udzielonych kredytów i pożyczek pozabankowych w 2025 r. sięgnęła łącznie około 300 mld zł, wobec 250 mld zł rok wcześniej. Oznacza to wzrost o blisko 20 proc. rok do roku. Tak wysoka nowa sprzedaż przełożyła się również na wzrost całego portfela kredytów i pożyczek, który zwiększył się o 47 mld zł, osiągając rekordowy poziom 798 mld zł.

Głównym motorem wzrostu były kredyty gotówkowe. Ich sprzedaż osiągnęła wartość 120,3 mld zł, rosnąc o 27 proc. rok do roku. To najlepszy wynik od lat, napędzany stabilnym popytem w mniejszych miejscowościach oraz rosnącymi kwotami finansowania. Szczególnie dynamicznie rosła sprzedaż kredytów gotówkowych na kwoty powyżej 100 tys. zł – aż o 47,4 proc. rok do roku. Może to świadczyć o rosnących potrzebach konsumpcyjno-inwestycyjnych Polaków, takich jak remonty, wyposażenie mieszkań, ale także konsolidacja zadłużenia.

Ile przeciętnie pożyczamy na mieszkania

Dynamicznie rozwijał się także rynek kredytów mieszkaniowych. W 2025 r. Polacy zaciągnęli hipoteki na łączną kwotę niemal 106 mld zł, czyli o 21 proc. więcej niż rok wcześniej. Eksperci BIK zwracają uwagę, że rynek przesunął się w stronę wyższych kwot finansowania. Średnia wartość kredytu mieszkaniowego wzrosła z 425 tys. zł na początku roku do 460 tys. zł w grudniu i był to najwyższy poziom w historii.

Reklama
Reklama

– Najszybciej w 2025 r. rosła sprzedaż kredytów mieszkaniowych na kwoty powyżej 600 tys. zł. Wynikało to zarówno z wysokich cen nieruchomości, poprawy zdolności kredytowej, jak i przesunięcia popytu w kierunku osób o wyższych dochodach – wyjaśnia prezes BIK.

Po najwyższe kwoty sięgały osoby w wieku 35–39 lat, najczęściej mieszkańcy dużych aglomeracji, gdzie kumuluje się popyt na większe metraże, a wyższe dochody pozwalają na zaciąganie wyższych zobowiązań.

Średni okres kredytowania wynosił 23,3 roku, co w warunkach spadających stóp procentowych sprzyjało aktywnym nadpłatom. Warto zauważyć, że w 2025 r. wartość przedterminowych spłat wzrosła do 53,1 mld zł wobec 43,9 mld zł rok wcześniej.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Apartament za 100 mln zł? „To kwestia czasu”

Pro

Kredyty ratalne hamują, BNPL i pożyczki rosną

Z kolei segment kredytów ratalnych w 2025 r. wyraźnie się schłodził – wynika z raportu BIK. Liczba nowych kredytów spadła o 10,3 proc. rok do roku, a ich łączna wartość zmniejszyła się o 3 proc., do 29 mld zł. Jednocześnie pożyczki gotówkowe wzrosły o 28 proc., do 9 mld zł, a wartość finansowania poprzez usługi „Kup teraz, zapłać później” osiągnęła w 2025 r. poziom 14,3 mld zł, co oznacza wzrost o 32,3 proc. rok do roku.

BIK zwraca również uwagę na rosnące zadłużenie cudzoziemców w Polsce, które zwiększyło się o około jedną trzecią, do 30,3 mld zł. Największą część tego portfela nadal stanowią kredyty mieszkaniowe – 82 proc., czyli 24,8 mld zł. W samym 2025 r. obcokrajowcy zaciągnęli nowe kredyty mieszkaniowe na kwotę 9,5 mld zł (+45 proc. rok do roku) oraz kredyty gotówkowe na 3,06 mld zł (+43 proc. r/r). Szczególnie spektakularny był wzrost pożyczek pozabankowych, które odnotowały rekordową dynamikę na poziomie +111 proc. rok do roku.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Hossa na rynku kredytów mieszkaniowych. Duży udział to refinansowanie

Pro

Prognozy BIK: stabilny wzrost, ale bez rekordów dynamik?

A jakie są prognozy na nadchodzące miesiące? – Rok 2026 upłynie pod znakiem stabilnego wzrostu. Popyt na kredyty i pożyczki nadal będzie wspierany przez niskie bezrobocie, rosnące wynagrodzenia oraz perspektywę dalszych obniżek stóp procentowych – ocenia Mariusz Cholewa. – Mimo utrzymującej się niepewności geopolitycznej, skłaniającej część gospodarstw domowych do większej ostrożności, oczekujemy dalszego ożywienia zarówno w finansowaniach gotówkowych, jak i ratalnych – dodaje.

Zdaniem ekspertów BIK, 2026 r. będzie jednak okresem stabilizacji dynamiki wzrostu: silna baza z 2025 r. oraz spodziewane obniżki stóp procentowych mogą utrzymać wysoki popyt, ale tempo wzrostu nie powinno być już rekordowe. Dotyczy to zwłaszcza kredytów gotówkowych, których sprzedaż ma wzrosnąć o około 6 proc.

Z kolei rynek kredytów mieszkaniowych pozostaje w trendzie wzrostowym. – Przy sprzyjających warunkach makroekonomicznych i łagodzeniu polityki pieniężnej popyt mieszkaniowy może być jeszcze silniejszy. W efekcie 2026 r. może przynieść dynamikę dwucyfrową, choć nieprzekraczającą 20 proc. – prognozuje prezes BIK. 

Banki
Bankowe prowizje rosną. Polacy zostawiają w bankach ponad 20 mld zł
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Banki
Polski SAFE 0 proc. Glapiński: rozwiązanie da kilkadziesiąt miliardów złotych co roku
Banki
Złoty stabilizator polskiej gospodarki. „Powinniśmy zwiększać jego zasoby”
Banki
NBP luzuje politykę. RPP obniża stopy mimo wojny na Bliskim Wschodzie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama