fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Przedsiębiorczość intelektualna

Andrzej K. Koźmiński, prezydent Akademii Leona Koźmińskiego
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Wystrzelenie przez SpaceX pierwszego komercyjnego pojazdu kosmicznego zwróciło uwagę komentatorów biznesu i mediów na Elona Muska, przedsiębiorcę, który zainicjował i sfinansował ten projekt.
 
Jest on klasycznym przykładem przedsiębiorcy intelektualnego, który komercjalizuje produkty intelektu własnego i współpracowników.
Prof. Stefan Kwiatkowski jest w nauce światowej jednym z prekursorów badań nad przedsiębiorczością intelektualną. Nabiera ona coraz większego znaczenia nie tylko za sprawą Silicon Valley, Route 128 wokół Bostonu czy innych inkubatorów, technologii, innowacji i wielkiego biznesu. Na szczęście także w Polsce coraz częściej słyszymy o artystach, którzy z powodzeniem komercjalizują utwory własne i innych twórców, o profesorach medycyny, którzy budują skomplikowane sieci biznesowe wokół opracowanych przez siebie procedur i ich oprzyrządowania, o konstruktorach i wynalazcach, którzy realizują skomplikowane międzynarodowe przedsięwzięcia produkcyjne.
Przedsiębiorczość to „sól ziemi". Musk jest typowym przykładem przedsiębiorcy intelektualnego. Weteran Silicon Valey, fizyk i ekonomista, twórca systemu PayPal umożliwiającego płatności online, współtwórca najbardziej zaawansowanych aut elektrycznych Tesla, pasjonat czystej energii i badań kosmicznych. Dorobił się fortuny ocenianej na ponad 2 mld dol. Teraz ryzykuje setki milionów w przedsięwzięcia komercjalizacji kosmosu, które być może ukształtują zupełnie nową dziedzinę aktywności gospodarczej człowieka.
Prof. Stefan Kwiatkowski uważa, że kluczem do zrozumienia zjawiska przedsiębiorczości intelektualnej jest synteza cech przedsiębiorcy i intelektualisty. Dochodzenie do tej syntezy wymaga łączenia refleksyjności i zdolności analitycznych intelektualisty z pragmatyzmem i hiperaktywnością typowego przedsiębiorcy. Także dążenie do sukcesu materialnego, które charakteryzuje przedsiębiorcę, może pozostawać w sprzeczności z charakterystycznym dla intelektualistów wizjonerstwem, dążeniem do rozgłosu i stałym poszukiwaniem nowości. Proces ten przebiega tym łatwiej, im większy jest wolny potencjał intelektualny, rynkowy i finansowy, który wytwarza społeczeństwo. Jest więc zarazem efektem i motorem rozwoju. Dobrze więc, że u nas pojawiają się już pierwsze jaskółki przedsiębiorczości intelektualnej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA