fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Na rynkach wschodzących jeszcze można zarobić

ROL
Inwestorzy na razie nie mogą narzekać na czerwcową koniunkturę na parkietach
Pozytywny z punktu widzenia rynków finansowych wynik wyborów w Grecji (do władzy doszły siły zainteresowane dalszymi reformami) sprawił, że inwestorzy rozpoczynali poprzedni tydzień w doskonałych nastrojach. Giełdy na całym świecie z rana dynamicznie zyskiwały na wartości. Gracze dyskontowali w ten sposób malejące prawdopodobieństwo rozpadu strefy euro.
Zapał do kupowania akcji szybko się jednak wyczerpał. Do głosu zaczęli dochodzić inwestorzy, którzy woleli realizować zyski z wcześniejszego tygodnia, który na światowych rynkach, w tym rynkach wschodzących, był wyjątkowo udany. Pesymiści przypominali też, że do rozwiązania wciąż pozostają problemy Hiszpanii i Włoch, które zmagają się z olbrzymim ciężarem zadłużenia.
Druga część tygodnia upłynęła pod znakiem zmagań z długą serią kiepskich danych makroekonomicznych, które pokazały, że najważniejsze gospodarki Starego Kontynentu i cała strefa euro są w kiepskiej kondycji. W?tej sytuacji pośpiech w wypełnianiu portfeli inwestycyjnych akcjami bynajmniej nie był wskazany.
Mimo to rynki wschodzące zaliczą poprzedni tydzień do udanych. Indeks MSCI?Emerging Markets zyskał w ostatnich pięciu dniach nieco ponad 2 proc. Liderem zwyżek była giełda argentyńska, która wzrosła o prawie proc. W?czołówce najbardziej rosnących, nie po raz pierwszy w tym roku, była giełda turecka. Tamtejsi inwestorzy zarobił w tydzień 4,2 proc. Od początku roku na tamtejszym parkiecie można było zarobić aż 26,5 proc.
Inwestorzy kupują tureckie spółki, bo tamtejsza gospodarka wykazuje zadziwiającą odporność na trapiące inne rynki spowolnienie i szybko rośnie. Sprzyjają temu korzystna struktura demograficzna tamtejszego społeczeństwa (mała ilość emerytów wobec pracujących) oraz szybki wzrost zamożności Turków, co ma kapitalne znaczenie dla popytu na rynku wewnętrznym.
Znacznie słabiej prezentowały się w poprzednim tygodniu giełdy azjatyckie. Giełda chińska zakończyła go spadkiem o prawie 0,8 proc. za sprawą rozczarowujących informacji o czerwcowej koniunkturze w chińskim przemyśle. Ponad 2 proc. zniżkowała giełda w Bombaju. Inwestorzy wierzyli, że tamtejszy bank centralny obniży stopy procentowe, żeby podtrzymać słabnące tempo rozwoju tamtejszej gospodarki. Tymczasem stopy procentowe pozostały na poziomie 8 proc.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA