Biura podróży

Dwie długości za Itaką - ranking biur podróży

Fotorzepa, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz
Itaka, TUI, Rainbow Tours, Neckermann, Alfa Star - to pięć największych biur podróży w Polsce. Coroczne zestawienie przygotowało pismo branżowe „Wiadomości Turystyczne"
Na dalszych miejscach rankingu uszeregowanego według zeszłorocznych obrotów, uplasowały się Wezyr Holidays, Sky Club, Sun & Fun, Ecco Holiday i Trade & Travel.
"Wiadomości Turystyczne" co roku, przed wakacjami, przygotowują zestawienie biur podróży, by dać turystom do ręki instrument pomagający w wyborze organizatora letniego wypoczynku, a zarazem podsumować sytuację podmiotów na rynku turystyki wyjazdowej.  
 

Lider jest jeden

W tym roku Itaka umocniła swoją pozycję lidera. Zwraca uwagę, że nie ma ona konkurenta – przewaga między Itaką (1,1 mld zł obrotów), a następnym na liście TUI Poland (490 mln zł) jest dwukrotna. Z kolei zajmujące drugie i trzecie miejsce TUI i Rainbow Tours (440 mln zł) mają 50-procentową przewagę nad Neckermannem (264 mln zł)  i Alfa Starem (246 mln zł). Dalej stawka jest już bardziej wyrównana: Wezyr - 209 mln zł, Sky Club - 180 mln zł (razem z marką Triada), Sun & Fun - 175 mln zł, Ecco Holiday - 170 mln zł, Trade & Travel - 141 mln zł. Największy spadek, w porównaniu z rokiem 2010, zanotowała grupa Triada-Sky Club (z miejsca 2 na 7). Awansów wielkich nie było. Kilka firm przeskoczyło dwie pozycje do góry – Wezyr, Sun & Fun, Ecco i Trade & Travel. Co ciekawe, dwudziestu największych (lista nie jest pełna, o czym niżej) touroperatorów miało w sumie 4 mld złotych obrotów (ponad trzy czwarte całego rynku wyjazdowego), ale dziesięciu pierwszych zgarnia z tego tortu 3,42 mld złotych. Tylko 28 firm miało obroty nie niższe niż 10 mln złotych. Tę strukturę dr hab. Magdalena Kachniewska z Katedry Turystyki Szkoły Głównej Handlowej nazwała, podczas prezentacji rankingu, oligopoliczną. Omawiając sytuację na polskim rynku turystycznym zwróciła uwagę na dużą różnicę w wielkości między kilkoma dużymi firmami i całą resztą (kilka tysięcy) małych. W tej sytuacji uważa, że w najbliższych latach następować będzie konsolidacja i polaryzacja jednocześnie – małe firmy będą wchłaniane przez duże, albo będą zupełnie znikać z rynku, albo znajdą sobie nisze, w które nie wejdą giganci. – Mała rybka boi się dużej ryby, ale przeżyje, jeśli znajdzie sobie niszę, do której rekin nie będzie miał dostępu, albo nie będzie zainteresowany niszą – wyjaśniała obrazowo.

Rybka w niszy

Podawała przykład Almaturu, który ze studenckiego z biura podróży przekształcił się w biuro podróży dla młodzieży. – Student nie ma pieniędzy, a dzieci? Dzieci tym bardziej. Ale ich rodzice z klasy średniej mają pieniądze i chętnie je wydadzą na dzieci, bo traktują to jak inwestycję. Szczególnie, że Almatur i inne biura z turystyki młodzieżowej, proponują im obozy sportowe lub rozwijające zainteresowania – mówiła. Średnia rentowność branży w 2011 r. wyniosła 1,25 procent. – To poniżej rentowności obligacji państwowych – zauważyła Kachniewska. – Przecież właściciel mógłby te pieniądze zainwestować w obligacje i miałby lepszy wynik finansowy, bez tej całej pracy i nerwów. Jedyne wyjaśnienie, dlaczego jednak trwa przy turystyce, to to, że kieruje nim pasja. Dane dotyczące rentowności obciążone są jednak największym błędem. Z 35 biur podróży, które odpowiedziały na ankietę, rubrykę "zysk/strata" wypełniło bowiem tylko 25 z nich. Przy czym uchylił się przed tym TUI Poland, spółka, która na koniec pierwszego półrocza roku obrachunkowego (październik 2011 r. - marzec 2012 r.) wykazywała 26 mln złotych strat (czytaj: "Tui – szykuje się kolejny rok pod kreską") i jest to kolejny rok, kiedy generuje ona dług. Wszyscy pozostali touroperatorzy chwalą się zyskiem - od kilkudziesięciu tysięcy do ponad 24 mln złotych (Itaka). To dało asumpt "Wiadomościom Turystycznym" do wysnucia wniosku, że "sytuacja w branży nie jest zła", szczególnie na tle kryzysowej sytuacji w Europie.

Jak powstał ranking

„Wiadomości Turystyczne" poprosiły 50 touroperatorów, których listę redakcja sporządziła po konsultacji z ekspertami, o szczegółowe informacje, pokazujące ich sytuację  finansową. Na ankietę odpowiedziało tylko 35, a i to wielu zostawiło wiele pytań bez odpowiedzi (najczęściej nie odpowiadały na pytanie o zyski), a czasem nawet podawało inne liczby w wersji elektronicznej ankiety, a inne w papierowej, podpisanej przez członka prezesa lub członka zarządu. Przez to zestawienie jest niepełne, a podane przez biura podróży liczby rodzą pytania. Z listy największych w kraju biur podróży wyeliminował się na przykład Exim Tours – po prostu nie podał żadnych informacji o sobie. Są też niejasności - jak potraktowano w rankingu grupy Rainbow Tours i Bee Free oraz Triada i Sky Club? Albo, dlaczego pozwolono firmom, które oprócz działalności touroperatorskiej prowadzą też transportową (Oskar, Sindbad) mieszać je ze sobą. Obecni podczas prezentacji raportu przedstawiciele środowiska turystycznego spierali się, czy klienci biur podróży są dobrze chronieni na wypadek plajty któregoś z touroperatorów. Zarysowały się skrajne opinie. Do tego tematu Turystyka.rp.pl. jeszcze wróci. Lista biur podróży o obrotach większych niż 10 mln złotych w 2011 r.
Źródło: turystyka.rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL