fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo autorskie

Prawo autorskie: Plagiat uczelniom niestraszny

Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Tam, gdzie stosowane są systemy antyplagiatowe, mniej prac jest pisanych niesamodzielnie
Wśród uczelni wiodących prym w walce z plagiatami w czołówce jest m.in. warszawska Szkoła Główna Handlowa. Sprawdza się tu wszystkie prace dyplomowe od początku stosowania systemu antyplagiatowego w 2006 r. Od kwietnia 2010 r., gdy są one archiwizowane na serwerze uczelni, promotorzy skierowali do poprawy 521 prac na ok. 6,5 tys. sprawdzonych.
– Nie oznacza to, że tyle mieliśmy plagiatów, ale że udało się wyłapać znamiona pracy niesamodzielnej na wczesnym etapie – przed ostatecznym złożeniem pracy – wyjaśnia Marcin Poznań, rzecznik prasowy SGH. – Dzięki temu od kilku lat nie mieliśmy żadnego postępowania dyscyplinarnego w sprawie plagiatu dotyczącego pracy licencjackiej czy magisterskiej.
390 tys. prac dyplomowych znajduje się w ogólnopolskiej bazie plagiat.pl Od tego roku prace studentów SGH są porównywane nie tylko z pracami wcześniej napisanymi na tej uczelni oraz zasobami Internetu, ale także z pracami z innych uczelni. Umożliwia to ogólnopolska wymiana baz danych stworzona przez szkoły wyższe, które stosują ten sam popularny system antyplagiatowy plagiat.pl. Włączenie się do ogólnopolskiej bazy plagiatowej ma w planach Uniwersytet Jagielloński. W przyszłym roku akademickim na platformie e-learningowej zostanie uruchomiony dla studentów kurs o ochronie własności intelektualnej. Takie zajęcia stosuje jako środek prewencyjny Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Gdański Uniwersytet Medyczny współpracuje z systemem już od 2004 r. Autorzy prac licencjackich i magisterskich oraz doktoranckich i habilitacyjnych muszą dostarczać je w wersji elektronicznej, aby można je było sprawdzić przed  obroną. Warszawski Uniwersytet Medyczny kontroluje wszystkie prace dyplomowe. W tym roku dostał po raz piąty certyfikat „Uczelnia walcząca z plagiatami". – W roku akademickim 2010/2011 na 1729 prac sprawdzanych w systemie nie było takich, które nosiłyby znamiona plagiatu. W roku 2009/2010 na 1628 prac wykryto jedną – mówi Marta Wojtach, rzecznik prasowy WUM. Uniwersytet Łódzki od kwietnia 2009 r. stosuje system plagiat.pl. W ubiegłym roku sprawdzono 2960 prac. – Na naszym uniwersytecie rocznie studenci bronią średnio kilkunastu tysięcy prac naukowych. System antyplagiatowy, sprawdzający rocznie po kilka tysięcy prac, mamy od kilku lat. Ale ważną rolę w tym procesie odgrywają wykładowcy, którzy uświadamiają studentów, co to jest plagiat – mówi prof. Paweł Maślanka, prorektor UŁ ds. studenckich. W Collegium Civitas sprawdza się nie tylko prace dyplomowe, ale również wszystkie egzaminy w formie pisemnej. Plagiaty popełnia około 5 proc. studentów. Systemem antyplagiatowym objęte są wszystkie wydziały Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Prace są sprawdzane dwutorowo: na prośbę dydaktyków i losowo – informuje Natalia Osica, rzecznik prasowy SWPS. – W zeszłym roku akademickim ujawniliśmy ok. 20 plagiatów. W odczuciu Sławomira Kapralskiego, który koordynuje system w SWPS, pełni on funkcję odstraszającą potencjalnych plagiatowiczów – mówi Osica. Z programów antyplagiatowych zdecydował się nie korzystać Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. – Jest to świadoma decyzja związana z ich ułomnością. Programy pokazują jedynie zapożyczenia z innych prac dyplomowych, tymczasem problemem jest korzystanie z treści dostępnych w Internecie lub przepisywanie książek – mówi Marcin Czyżniewski, rzecznik prasowy uniwersytetu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA