fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Student dostanie nawet milion

ROL
Niż demograficzny zmusza uczelnie niepubliczne do coraz wymyślniejszej rywalizacji o maturzystów
Blisko milion złotych na realizację własnego pomysłu na biznes mogą dostać studenci rzeszowskiej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania. Placówka oferuje też darmowe miejsca na studiach stacjonarnych dla maturzystów z najlepszymi wynikami na egzaminie dojrzałości czy vochery uprawniające do kształcenia z ponad  60-proc. zniżką. Nękane niżem demograficznym uczelnie niepubliczne coraz wyżej licytują w walce o studenta.
Rzeszowska WSIiZ w nadchodzącym roku akademickim 2012/2013 zaoferuje swoim studentom warsztaty biznesowe. Zajęcia mają przygotować adeptów tego programu do założenia i prowadzenia własnej firmy. Jak tłumaczy rektor WSIiZ prof. Tadeusz Pomianek, te działania to realizacja zaleceń resortu nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie nasycenia toku studiów praktyką. Studenci po tym kursie otrzymają konkretną wiedzę od ekspertów i praktyków biznesu z zakresu: podstaw ekonomicznych, finansowych, prawnych i organizacyjnych.
Symulacji zarządzania przedsiębiorstwem będą uczyć się poprzez gry decyzyjne, czyli dokładnie w taki sam sposób, w jaki szkoleni są menedżerowie największych światowych korporacji. Uczestnicy warsztatów na koniec przygotują biznesplan. Autorzy najlepszych będą mogli liczyć na finansowe wsparcie uczelni w ich realizacji. Z uczelnianego funduszu na bezzwrotny kapitał zalążkowy będzie można otrzymać nawet 200 tys. euro. – Chcemy wesprzeć naszych absolwentów na dużo większą skalę niż obecnie. Zależy nam, by zakładali udane przedsięwzięcia biznesowe, z pożytkiem dla rozwoju gospodarki – mówi prof. Pomianek.
Nowosądecka Wyższa Szkoła Biznesu National-Louis University zamierza podnieść swój prestiż, przyciągając najlepszych absolwentów szkół średnich. Na każdym kierunku wykładanym na tej uczelni zostanie wyznaczona pula miejsc dla maturzystów z najlepszymi wynikami na maturze. Dzięki swoim osiągnięciom naukowym będą mogli studiować za darmo. Dlaczego mają wybrać uczelnię niepubliczną, skoro ich wyniki maturalne dają im szansę na studia na najlepszych uniwersytetach czy politechnikach.
– Oferujemy im kameralny i indywidualny tryb studiów, gdzie wykładowcy są zawsze pod ręką. Nasza oferta to wysoko wyspecjalizowany warsztat, podczas gdy renomowane uczelnie to fabryki – mówi rzecznik WSB NLU Tadeusz Węgrzyński.
Warszawska uczelnia Vistula o profilu ekonomiczno-informatycznym postanowiła dotrzeć do młodych, korzystając z popularnych portali społecznościowych i zakupowych. Za pośrednictwem jednego z nich można było kupić voucher uprawniający do kształcenia się na tej uczelni ze zniżką. Dzięki temu trzyletnie studia licencjackie zamiast 16 tys., kosztowały jedynie 4999 zł. Dwuletnie magisterskie uzupełniające zamiast 10 800 zł – 3499 zł. 20 voucherów rozeszło się w dwa dni. Do tej pory w sieci można znaleźć ogłoszenia od chętnych, którzy chcą je odkupić.
Na popularnym portalu społecznościowym Vistula ogłosiła konkurs, którego zwycięzca otrzyma roczne stypendium na dowolnym kierunku, pięciu innych 50-proc. rabaty na naukę. – To były działania marketingowe mające zwiększyć rozpoznawalności naszej marki – mówi prof. Krzysztof Rybiński, rektor Vistuli. I przyniosły efekty. Ruch na stronie internetowej uczelni wzrósł o 15 proc. A z tej strony potencjalni studenci dowiedzą się, że najlepszym gwarantuje ona trzymiesięczne staże w dużych firmach. Są dobrze płatne, wynagrodzenie pozwala pokryć trzyletnie koszty nauki.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA