Wiadomości

Aneksy – kolejny cud nad obwodnicą Zabierzowa

ROL
Skarbowi Państwa grozić będzie odszkodowanie z powodu inwestycji
Obwodnica Zabierzowa może kosztować znacznie więcej niż zakładane 370 mln zł. Po jej wybudowaniu może się bowiem okazać, że państwo będzie musiało wypłacić koncesjonariuszowi autostrady A4 z Katowic do Krakowa odszkodowanie.
Za co? Za straty, jakie on poniesie, jeśli kierowcy wybiorą bezpłatną drogę krajową  nr 79, która biegnie wzdłuż autostrady, a odkorkowaną przez obwodnicę.

Zmieniona umowa

Budowa obwodnicy podkrakowskiego Zabierzowa ma się zacząć w przyszłym roku, sfinansuje ją państwo. W sobotę opisaliśmy serię nadużyć poprzedzających tę inwestycję.
Badając sprawę, „Rz" odkryła także, że umowa koncesyjna między rządem RP a Stalexportem na eksploatację autostrady A4 od Katowic do Krakowa grozi wypłatą odszkodowania w razie zrealizowania inwestycji takiej jak w Zabierzowie. Umowa ze Stalexportem została podpisana 15 marca 1997 r. na okres 30 lat. Jej termin upływa w marcu 2027 r. Autostradę wybudowano za pieniądze państwa, Stalexport ma nią zarządzać. Wszystkie inwestycje są finansowane z przychodów z opłat. W umowie pierwotnej, którą przygotowywał minister transportu, dziś europoseł SLD Bogusław Liberadzki, zapisano, że „w przypadku udowodnionej utraty przychodów z tytułu opłat za przejazd Autostradą Płatną poniesioną przez Koncesjonariusza z powodu budowy nowej drogi, która zostanie zbudowana według standardów dróg ekspresowych lub autostrady", koncesjonariusz otrzyma od Skarbu Państwa odszkodowanie. Chodzi o „Konkurencyjną Drogę Równoległą". – Umowa, którą ja podpisywałem, dawała prawo do modernizacji dróg alternatywnych, które już istniały, bez odszkodowania. Temu służyła idea budowania autostrady, która nie miała być drogą dla bogatych wybrańców, ale dla każdego – mówi poseł Liberadzki. Ale zapisy w umowie zmieniono później aneksami. Wszystko razem jest tajne. – Mimo wielu prób nie udało mi się dotrzeć do późniejszych aneksów – przyznaje Liberadzki.

Konkurencja? Płaćcie

W ostatnich miesiącach pracy rządu Marka Belki, kiedy było jasne, że SLD straci władzę, w Ministerstwie Infrastruktury zmieniono zapis w umowie mówiący o „konkurujących drogach równoległych". Aneks do umowy parafowano 21 marca 2005 r. Podpisał go wiceminister transportu i pełnomocnik rządu ds. budowy dróg i autostrad Jan Ryszard Kurylczyk, były wojewoda pomorski, który na to stanowisko przyszedł niespełna pół roku wcześniej. Załącznik nr 8, który dołączono do aneksu nr 5 z marca 2005 r., podpisano w ostatnim dniu pracy rządu Belki – 31 października, kiedy prezydent Kwaśniewski zaprzysięgał rząd Marcinkiewicza. Załącznik nr 8 „Konkurencyjna Droga Równoległa" określa, że jest nią „droga krajowa lub mająca być wybudowana, przebudowana, ulepszona lub wyremontowana (...) której jakikolwiek odcinek znajduje się lub ma się znajdować w obrębie 30 kilometrów od któregokolwiek odcinka istniejącej Autostrady lub Płatnej Autostrady, w tym m.in. DK79". Kluczowe znaczenie dla budowy obwodnicy Zabierzowa ma także i ten zapis z załącznika nr 8 mówiący o tym, że prace służące podniesieniu jakości jakiejkolwiek istniejącej konkurencyjnej drogi równoległej, których wykonanie nie będzie uznane za konkurencyjne, to m.in. „przebudowy wykonane w ograniczonym zakresie i niezbędne dla poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego pod warunkiem, iż ww. prace nie poprawią średniej przepustowości lub znacząco nie skrócą okresów podróżowania takimi drogami lub na ich odcinkach". Wymieniono, że konkurencyjne nie będzie m.in. oznakowanie i łatanie dziur. Projekt każdego z wariantów (są dwa główne) obwodnicy planowanej przez GDDKiA mieści się w pasie 30-kilometrowego odcinka od A4, której zabrania umowa ze Stalexportem.

Kiedy to policzą

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Kurylczyka, który podpisał aneks nr 5, zgłosiło w prokuraturze pięć lat temu dwoje posłów PiS z Małopolski Beata Szydło i Andrzej Adamczyk. – Postanowienia tej umowy stanowią działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego – ocenia dziś Adamczyk. Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która śledztwo prowadziła, umorzyła je, uznając, że przestępstwa nie popełniono. Uzasadnienie umorzenia jest jednozdaniowe. Posłom odmówiono wglądu w dokumenty. – Uważam, że dla dobra państwa prawa umowa wraz ze wszystkimi aneksami powinna był ujawniona opinii publicznej – mówi Bogusław Liberadzki. Jan Kurylczyk twierdzi dziś w rozmowie z „Rz", że aneks nr 5 zmieniał jedynie zakres formalnoprawny umowy pierwotnej z 1997 r. – Chodziło o zmianę w sformułowaniu o sądach arbitrażowych, które przestały istnieć. Reszty nie zmienialiśmy – zapewnia Kurylczyk. Jak jest naprawdę, nie wiadomo, bo jak wspomnieliśmy, umowa jest tajna. Według Iwony Mikrut, rzeczniczki GDDKiA w Krakowie, zapis w umowie ze Stalexportem nie zagraża inwestycji w Zabierzowie. – Planowana obwodnica nie stanowi drogi alternatywnej i zlokalizowana jest przed odcinkiem płatnym autostrady A4 – twierdzi Mikrut. Ale co innego mówi „Rz" Rafał Czechowski, rzecznik Stalexportu, który przekonuje, że budowa obwodnicy w ciągu DK79 może być traktowana jako tzw. droga alternatywna w świetle zapisów umowy koncesyjnej. – Należne koncesjonariuszowi odszkodowanie jest związane nie z samym faktem powstania drogi, lecz jej ewentualnym wpływem na wysokość opłat za przejazd autostradą – mówi. Czechowski podkreśla, że Stalexport nie jest w stanie oszacować, jak uruchomienie obwodnicy wpłynie na ruch na A4 i preferencje kierowców co do wyboru drogi. – Obwodnicę Zabierzowa będzie można pod tym kątem oceniać dopiero po oddaniu jej do użytku – stwierdza.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL