Pod komendą „Ognia”

Płk Kazimierz Paulo z członkami grup rekonstrukcji historycznych, październik 2011 r.
Fotorzepa, Mariusz Solecki
Rozmowa z płk. Kazimierzem Paulo „Skałą”, dowódcą 5. kompanii w oddziałach Józefa Kurasia „Ognia”
Pa­nie puł­kow­ni­ku, jak ako­wiec zo­stał ko­men­dan­tem po­ste­run­ku MO w Wę­glów­ce?

Tuż po ka­pi­tu­la­cji Nie­miec po­wró­ci­łem z ro­bót przy­mu­so­wych do kra­ju, do Tu­ra­szów­ki (oko­li­ce Kro­sna) i wkrót­ce tra­fi­łem do mi­li­cji. Z po­le­ce­nia po­wia­to­we­go ko­men­dan­ta MO w Kro­śnie ob­ją­łem funk­cję sze­fa po­ste­run­ku MO w Wę­glów­ce. Wspo­mnia­ny ko­men­dant był za­przy­się­żo­ny w bli­żej nie­zna­nej mi or­ga­ni­za­cji nie­pod­le­gło­ścio­wej. W ten spo­sób w cią­gu kil­ku dni po­wsta­ła pla­ców­ka in­for­ma­cyj­na dla an­ty­ko­mu­ni­stycz­ne­go pod­zie­mia na Rze­szowsz­czyź­nie, dla „Wo­ły­nia­ka" i in­nych.

Je­sie­nią '45 kie­row­nik tu­tej­szej ko­pal­ni, z któ­rym do­brze ży­li­śmy, zwró­cił się do mnie z dys­kret­ną proś­bą: „Mam u sie­bie go­ścia, ma­jo­ra sprzed woj­ny, lek­ko jesz­cze uty­ka­ją­ce­go z po­wo­du ra­ny. Trze­ba go za­wieźć na Pod­ha­le". Zgo­dzi­łem się. Wzią­łem po­wie­rzo­ne­go mi ofi­ce­ra (pr...
Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL