fbTrack

Praca w samorządzie

Z korupcją trzeba walczyć eliminując jej przyczyny - mówi Andrzej Porawski

Z korupcją trzeba walczyć, usuwając jej przyczyny
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Nie można walczyć z korupcją inaczej, niż usuwając jej przyczyny – mówi Andrzej Porawski, dyrektor Związku Miast Polskich
Rzeczpospolita: Początek roku to dobry czas na określenie zadań, które należy zrealizować. Co pana zdaniem powinno zostać zmienione w prawie w pierwszej kolejności?
Andrzej Porawski: Najważniejsze jest wyeliminowanie z postępowania administracyjnego decyzji opartych na uznaniu administracyjnym. Dlaczego? To proste. Wszędzie tam, gdzie urzędnik ma swobodę w podejmowaniu decyzji, istnieje zagrożenie wystąpieniem korupcji. To bardzo ambitne zadanie, ale chyba mało realne do wykonania w ciągu jednego roku.
Oczywiście, zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego uważam, że należy zacząć od przepisów dotyczących planowania i zagospodarowania przestrzennego. Urzędnicy wydający decyzje o warunkach zabudowy, a są one wydawane wszędzie tam, gdzie brak planów zagospodarowania przestrzennego, mają największe pole do stosowania uznania administracyjnego. Jak bowiem wydać decyzję dla działki położonej między stacją benzynową a kościołem, opierając się na regule bliskiego sąsiedztwa? Zezwolić na budowę stacji benzynowej z dystrybutorem do wody święconej? Za brak planów odpowiadają w dużym stopniu gminy. To nie do końca tak jest. Jak wynika z przeprowadzonych analiz, gminy mają np. zarezerwowane w planach miejscowych obszary przeznaczone pod budowę 4,5 mln mieszkań. Tymczasem z przeprowadzonego ostatnio spisu wynika, że takich mieszkań brakuje tylko 1,5 mln. Ale decyzje o warunkach zabudowy dotyczą nie tylko inwestycji mieszkaniowych, nie można ich ot tak, z dnia na dzień, wykreślić z ustawy. Zgadzam się. Nie można. Można natomiast wprowadzić elementy kontroli ich wydawania. Już wyjaśniam. Władztwo planistyczne w gminie należy do rady. To organ stanowiący uchwala studium i plan miejscowy. Decyzje o warunkach zabudowy wyjmują część władztwa planistycznego w gminie z kompetencji tego organu. Dlatego uważam, że rada gminy powinna mieć kompetencje do kontrolowania (zatwierdzania) takich decyzji. Moim zdaniem podejmowanie takich uchwał mieściłoby się w kompetencjach przyznanych gminnym radom właśnie na zasadzie władztwa planistycznego. Uznanie administracyjne występujące w przepisach o planowaniu przestrzennym to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Ma pan rację. Dlatego konieczne jest przeprowadzenie przeglądu przepisów prawa administracyjnego pod tym właśnie kątem i przygotowanie rozwiązań, które zastąpiłyby uznanie decyzjami wydawanymi ściśle na podstawie przepisów prawa. Rozwiązań, które nie pozostawiałyby urzędnikom pola do dowolności. Przeprowadzenie takiego przeglądu samorządy zresztą postulują od lat. To dlaczego nie został on jeszcze zrealizowany? Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim brak zainteresowania tematem po stronie kolejnych rządów. Strona samorządowa mogłaby taki przegląd zorganizować i przeprowadzić we własnym zakresie. Teoretycznie tak, ale po pierwsze nie jest dobrze, gdy do usprawniania procedur biorą się urzędnicy, bo zawsze jest zagrożenie, że wprowadzą zmiany, które tylko im ułatwią pracę. Po drugie, rząd dostarcza nam innych zajęć, przekazując coraz to nowe zadania czy próbując ograniczyć publiczny deficyt naszym kosztem. To jednak temat na inną rozmowę. To jest jakieś rozwiązanie? Zadanie to należy powierzyć ekspertom. Administratywistom. Konieczna jest jednak wola. Po stronie samorządów jest. Czekamy na przychylność rządu. I  wtedy można rozpoczynać pracę. —rozmawiał Michał Cyrankiewicz Czytaj także w serwisie: Samorząd » Radni i pracownicy samorządowi » Zatrudnienie » Przeciwdziałanie korupcji
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL