fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Brak planu nie utrudni legalizacji samowoli

Będzie można zalegalizować samowolę budowlaną na terenach pozbawionych planu. To efekt wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 20 grudnia 2007 r.
Obecnie legalizacja samowoli na terenach pozbawionych planu jest bardzo często niemożliwa. To się zmieni po publikacji wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Dotyczył pytania prawnego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z Gorzowa Wielkopolskiego. Miał on wątpliwości, jak stosować art. 48 ust. 2 pkt 1 lit. b i ust. 3 pkt 1 prawa budowlanego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę mieszkańca jednej z podgorzowskich miejscowości na decyzję wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Urzędnicy żądali rozbiórki ganku wejściowego, który został dobudowany do domu bez pozwolenia na budowę w 2003 r. Nadzór chciał wprawdzie zalegalizować budowę tego ganku, ale właściciel nie dostarczył ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu na dzień wszczęcia postępowania legalizacyjnego. Takiej decyzji prawo budowlane wymaga od osób, które chcą zalegalizować samowolę na terenach, dla których nie ma planu. Zdaniem WSA spełnienie tego warunku jest w praktyce niemożliwe. Niewielu budujących dysponuje bowiem decyzją o warunkach zabudowy w chwili rozpoczęcia postępowania legalizacyjnego. Tym samym przepisy – w opinii WSA – pozbawiają inwestorów prawa do legalizacji samowoli. W sytuacji o wiele korzystniejszej są osoby budujące na terenach objętych miejscowymi planami. Zamiast wspomnianej decyzji przedstawiają zaświadczenia wójta, burmistrza albo prezydenta miasta o zgodności budowy z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ze spełnieniem tego wymagania nie ma większego problemu. Trybunał uznał, że zarzuty gorzowskiego sądu nie są pozbawione racji. Jego zdaniem sprawca samowoli nie ma żadnego wpływu na to, czy na danym terenie obowiązuje miejscowy plan czy też nie. Przepisy powinny zaś dawać szansę legalizacji samowoli zarówno tam, gdzie są miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, jak i tam, gdzie ich jeszcze nie uchwalono. Tym samym zróżnicowanie położenia prawnego inwestorów spowodowane przyczynami od nich niezależnymi narusza konstytucyjne zasady sprawiedliwości społecznej i równości wobec prawa, podważa też racjonalność działania prawodawcy. W procesie legalizacji samowoli – w opinii sędziów Trybunału – decydujące znaczenie powinno mieć udowodnienie, że samowolnie wybudowany obiekt swym istnieniem nie narusza przepisów prawa, w tym przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. TK orzekł więc, że wspomniane przepisy naruszają konstytucję, ale tylko w tej części, w której mówią o konieczności dostarczenia ostatecznej decyzji „w dniu wszczęcia postępowania”. W pozostałym zakresie wydanie orzeczenia było zbędne, dlatego też umorzył postępowanie. Zakwestionowane przepisy przestaną obowiązywać z chwilą opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw, czyli prawdopodobnie na początku przyszłego roku. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego otwiera drogę do legalizacji obiektów budowlanych na terenach pozbawionych miejscowego planu. Do tej pory było to praktycznie niemożliwe. Niewielu inwestorów było bowiem w stanie przedstawić ostateczną decyzję o warunkach zabudowy na dzień wszczęcia postępowania legalizacyjnego. Po publikacji wyroku wystarczy, że sprawca samowoli budowlanej wykaże, że wzniesiony obiekt jest zgodny z obowiązującymi przepisami. Dowodem na to, tak jak obecnie, będzie decyzja o warunkach, z tą jednak różnicą, że inwestor może ją uzyskać także w trakcie postępowania legalizacyjnego. kierownik Katedry Prawa Gospodarczego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA