fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Rodziny oddają staruszków do szpitali

Rzeczpospolita
Starsze osoby podrzucane na święta do szpitali to niechlubna tradycja. – Od kilku dni mamy więcej pacjentów – mówią lekarze
W Szpitalu Praskim na trzech oddziałach o profilu internistycznym zajęte są prawie wszystkie łóżka.
– Nawet jeśli wypiszemy jedną osobę, to na jej miejsce trafi kilka następnych – przyznaje Włodzimierz Borowski, dyrektor ds. medycznych praskiej lecznicy. – Pacjentów przywozi do nas nie tylko pogotowie, ale także same rodziny. Podobnie jest w innych placówkach stolicy. Przed świętami więcej zgłoszeń mają także pracownicy stacji pogotowia. – Osoby w podeszłym wieku zawsze skarżą się na jakieś dolegliwości. Wnuki czy dzieci wykorzystują to jako pretekst do pozbycia się staruszka z domu na czas świąt – uważa dyrektor ds. lecznictwa w Szpitalu Wolskim Dariusz Wojciechowski.
Część bliskich nie czeka nawet na diagnozę dyżurnego lekarza. – Nieraz się zdarzyło, że dziadek czy babcia byli po prostu porzucani na izbie przyjęć – opowiada dr Agata Horanin- Bawor ze Szpitala im. Orłowskiego przy ul. Czerniakowskiej. Pracownicy warszawskich szpitali słyszą od rodzin, że przyjadą po babcię za kilka dni. Bliscy znikają i zrywają kontakt ze szpitalem.– Często rodziny nie odbierają nawet telefonu od nas – dodaje naczelna pielęgniarek z placówki na Pradze-Północ. Według lekarzy z roku na rok przybywa też pacjentów, którzy nie chcą wyjść na Boże Narodzenie ze szpitala. – To przeważnie osoby samotne, dla których święta w lecznicy, gdzie są lekarze i inni pacjenci, są lepsze od pobytu w pustym mieszkaniu – mówią lekarze. Według Horanin-Bawor problem ze starszymi osobami pozostawianymi w szpitalach będzie narastał. – Demografia jest nieubłagana, nasze społeczeństwo szybko się starzeje – mówi. Z danych mazowieckiego urzędu statystycznego wynika, że w ponaddwumilionowym mieście mieszka obecnie prawie 400 tys. osób powyżej 60. roku życia. Lekarze uważają, że pozostawianie starszych osób w szpitalu to nie tylko sprawa sumienia, ale również znak przemian zachodzących w społeczeństwie. – W stolicy mieszka coraz mniej wielopokoleniowych rodzin, które mogłyby się zaopiekować starszą osobą. Większość warszawiaków nie może poświęcić im dużo czasu, bo pracuje całe dnie, a w święta babcia czy dziadek wymagający stałej opieki utrudniają rodzinne wizyty czy wyjazdy – zaznacza dyrektor Wojciechowski. Według lekarzy rozwiązaniem mogłoby być stworzenie większej liczby zakładów leczniczo-opiekuńczych. – Ale o pozostawieniu babci na oddziale decyduje nie tylko brak miejsca w zakładzie, ale też finanse. W szpitalach starsza osoba ma zapewnioną bezpłatną opiekę, a w placówce opiekuńczej trzeba za jej pobyt płacić – mówią.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA