fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Resort rozwoju ustąpił regionom

Rzeczpospolita
Jeszcze w tym roku powinno dojść do podpisania porozumień między resortem rozwoju regionalnego a regionami w sprawie tzw. kontraktów wojewódzkich. Taką nadzieję wyraziła w środę minister Elżbieta Bieńkowska. – W piątek na konwencie marszałków przedstawię ostateczną treść porozumienia – dodała.
W ramach unijnych programów regionalnych do 16 polskich województw w latach 2007 – 2013 napłynie łącznie 16,5 mld euro unijnej pomocy. Projekty zaproponowane przez województwa zaakceptowała już Bruksela, ale samorządowcy czekali na porozumienie z resortem rozwoju, by uzyskać gwarancję otrzymania pieniędzy. Start pierwszych konkursów na dotacje samorządowcy zapowiadają na początek przyszłego roku.
Negocjacje kontraktów rozpoczęły się, gdy resortem kierowała Grażyna Gęsicka. Marszałkowie województw mieli do nich sporo zastrzeżeń. – Spór dotyczył przede wszystkim ministerialnych wytycznych, które miały się stać podstawą prawną współpracy rządu z regionami. Ponadto mieliśmy zaakceptować wytyczne nie tylko dotychczasowych ministrów, ale także ich przyszłych następców. A to dla nas wielka niewiadoma – wyjaśnia Janusz Moszyński, marszałek województwa śląskiego. Obawy samorządowców wynikały z tego, że zgodnie z polskim systemem prawa wytyczne nie mają żadnej mocy prawnej. Prawdopodobnie resort rozwoju regionalnego wycofa się ze spornych zapisów.
Do pełnego uruchomienia unijnej pomocy brakuje także rozporządzeń regulujących zasady udzielania pomocy publicznej. Bez nich władze regionalne nie mogą rozdzielić dotacji m.in. na inwestycje w centra kongresowe czy hale widowiskowe. Część projektów rozporządzeń jest już w Brukseli, ale unijna procedura notyfikacji może potrwać nawet pół roku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA