fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Elektroniczny protokół: nagrywanie rozpraw opóźnia się

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Od połowy listopada sprawy cywilne miały być nagrywane. Nastąpi to jednak dopiero w przyszłym roku, bo m.in. nie zakończył się jeszcze odbiór sal
Choć kierownictwo resortu sprawiedliwości zapowiadało, że nagrywanie rozpraw cywilnych ruszy jeszcze tej jesieni, to z informacji „Rzeczpospolitej" wynika, że zacznie się ono najwcześniej w połowie stycznia 2012 r., a niektórzy specjaliści mówią nieoficjalnie, że nawet dopiero w lutym.
Do połowy listopada 346 sal, po kilka w każdym sądzie okręgowym i apelacyjnym, miało być przygotowanych do nagrywania, ale co najmniej do połowy grudnia następować będzie ich odbiór. – Jest pewne opóźnienie – przyznaje prof. Jacek Gołaczyński, szef zespołu ds. informatyzacji postępowań sądowych w Ministerstwie Sprawiedliwości. – Przedłuża się bowiem odbiór instalacji, gdyż jest on dwuetapowy: na poziomie sądów i ministerstwa – wyjaśnia.

Testy i szkolenia

W zasadzie tylko w jednej sali wrocławskiego Sądu Okręgowego sędzia Grzegorz Karaś testuje prowadzenie spraw cywilnych z aparaturą do nagrywania. Zapewnia „Rz", że znacznie przyspiesza ona rozprawę, zwłaszcza zeznania świadków, które mogą toczyć się płynnie, bo nie są hamowane przez protokolanta. Wielu sędziów jednak sceptycznie patrzy na nagrywanie, mimo że obecnie przechodzą oni jednodniowe szkolenia. Potwierdza to Marcin Łochowski, sędzia cywilny z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. – Z zewnątrz może to wyglądać na przyspieszenie postępowania, gdyż zeznania są szybsze, ale już utrwalenie protokołu i tzw. adnotacji wymaga dodatkowego czasu zarówno sędziego, jak i protokolanta – wyjaśnia.

Apelacyjni protestują

Nagrywaniu rozpraw przeciwni są też sędziowie cywilni poznańskiego Sądu Apelacyjnego. Wystąpili do resortu sprawiedliwości z pismem, w którym wskazują, że rezygnacja z tradycyjnego protokołu nie przyspieszy rozpoznania spraw, za to zwiększy i utrudni pracę sędziów. – Choć nagrywanie skraca rozprawę i umożliwia wierne odzwierciedlenia zeznań, będzie znacznym utrudnieniem zwłaszcza przy apelacji, a sędziowie w drugiej instancji będą musieli przeznaczyć na ich odsłuchanie nawet 14 godzin w jednej sprawie – twierdzi Elżbieta Fijałkowska, sędzia Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Zarzuty sędziów odrzuca jednak resort sprawiedliwości. – Sędziowie orzekający w instancji odwoławczej mogą korzystać z tzw. adnotacji do nagrania, która pozwala szybko przejść do wybranego fragmentu e-nagrania, a gdy to będzie konieczne, mogą wystąpić o jego transkrypcję na papier – odpowiada prof. Gołaczyński. Jest to jednak operacja kosztowna i z tego powodu zgody na transkrypcję udzielać będzie prezes sądu. – Nie wyobrażam sobie odsłuchiwania przez kilkanaście godzin protokołów z pierwszej instancji, a bez zapoznania się z nimi trudno wydać wyrok. Z kolei adnotacje mogą pomijać istotne dla sprawy okoliczności – wskazuje sędzia Waldemar Żurek z krakowskiego Sądu Okręgowego, który generalnie jest entuzjastą nagrywania. Informatyzacja 346 sal to pierwszy etap. Cały projekt ma być realizowany w latach 2012– 2013, ale decyzja, jak szeroko ma sięgać, leży w rękach nowego ministra sprawiedliwości, choć pieniądze przewidziano w projekcie budżetu państwa. Elektroniczny protokół Na podstawie k.p.c. i rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie zapisu obrazu i dźwięku z przebiegu posiedzenia jawnego
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA