fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Prawo autorskie a sztuka ludowa

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Wawel SA, znany producent słodyczy, musi podać, jakie oraz ile utworów ludowych wykorzystuje na swoich opakowaniach
Utwory ludowe, choćby wycinanki, są tak samo chronione jak inne dzieła.
Organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi może zaś żądać – w ramach tzw. roszczenia informacyjnego (art. 104 ust. 2 prawa autorskiego) – podania informacji o zakresie ich wykorzystania. To sedno czwartkowego wyroku Sądu Najwyższego. Problematyka wykorzystania sztuki ludowej prawie nie trafia do sądów. Może dlatego, jak mówił adwokat Michał Błeszyński, pełnomocnik Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie, że tę sferę twórczości traktuje się jako dobro ogólnie dostępne.
Tę sprawę wszczęła Helena Miazek, znana ludowa twórczyni wycinanek z Łowickiego, która na opakowaniach czekoladek firmy Wawel dostrzegła elementy swoich wycinanek, a znany etnograf Marian Pokropek stwierdził, że można na nich rozpoznać jej twórczą rękę. Z kolei Wawel dowodził, że plastyczka, która etykiety przygotowała, korzystała z wycinanek innego twórcy ludowego.
Sądy niższych instancji oddaliły pozew, uznając, że organizacja zbiorowego zarządzania musi wskazać konkretne utwory, o które pyta, a jeśli nie ma tych danych, to inne roszczenia, jak wynagrodzenie, też odpadają.
Sąd Najwyższy był innego zdania (sygnatura akt III CSK 30/11).
Nawet na ogólne pytanie organizacji trzeba stosownie odpowiedzieć i dopiero wtedy można wymagać od niej sprecyzowania roszczeń – powiedziała sędzia Bogumiła Ustjanicz. – Dlatego sprawa musi być powtórzona.
Zobacz:

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA