fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Finansiści potrafią też żartować

W Warszawie trwa konferencja „Po kryzysie. Potrzeba wzmocnienia mechanizmu stabilności finansowej". Uczestnikom nie brakuje okazji do żartów
Odbywająca się w Warszawie konferencja IADI – Międzynarodowego Stowarzyszenia Gwarantów Depozytów – odbywa się w szczególnym momencie – zachodnioeuropejski system bankowy przeżywa ogromne trudności związane z zaangażowaniem w taniejące obligacje części państw strefy euro. Spotkanie, w którym uczestniczą przedstawiciele instytucji gwarantujących depozyty w bankach z ponad 60 krajów, ma poważny temat „Po kryzysie. Potrzeba wzmocnienia mechanizmu stabilności finansowej". Mimo to uczestnikom nie brakuje okazji do żartów.
Szczególnie wyróżnił się prezes NBP Marek Belka, który kilka dni temu złamał nogę. Jak to skomentował? – Proszę nie wiązać tego ze stanem polskiej ani nawet europejskiej gospodarki. To skutek tego, że zdecydowałem się zagrać w siatkówkę z lepszymi i młodszymi od siebie. O stopach (procentowych) Belka w czasie swojego wystąpienia nie wspomniał.
Dowcipni okazali się także obecni na konferencji obecny szef FDIC – Federal Insurance Deposit Corporation Martin Gruenberg i jego poprzedniczka Sheila C. Bair, która niedawno zakończyła swoją kadencję na czele amerykańskiego gwaranta depozytów. - Mam do Sheili pretensje tylko o jedno. Powiedziała, że gdy będzie odchodzić ze stanowiska, wszystko będzie OK. Nie jest OK. – zażartował Gruenberg. Od początku roku w Stanach Zjednoczonych zamknięto 80 banków (upadłości banków są tam rzadkie, najczęściej słabe banki są przejmowane przez mocniejszych konkurentów). A co miała do powiedzenia jego poprzedniczka we FDIC? - W 2001 r. miałam uporządkowane życie. Wtedy dostałam telefon w sprawie pracy z Departamentu Skarbu. Powiedziano mi, że to będzie spokojne zajęcie od 9. do 17. Wkrótce potem były zamachy z 11 września i problemy na rynkach. W 2006 r. miałam podobną rozmowę dotyczącą szefowania FDIC. Powiedzieli mi: twoimi największym problemem będzie to, czy Walmart powinien mieć licencję bankową. Zgodziłam się i zaraz potem wybuchł kryzys. Wygląda na to, że jak tylko przyjmuję jakąś rządową posadę, zaczynają się problemy – opowiadała FDIC.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA