fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Podaż kontrolowała poniedziałkową sesję aż do zamknięcia

Bloomberg
Na koniec dnia indeks WIG 20 tracił przeszło 0,6 proc. choć w ciągu dnia zyskiwał blisko 1,5 proc. w porównaniu z piątkiem
Poniedziałkowa sesja na GPW rozpoczęła się od blisko 1-proc. wzrostu indeksu WIG 20. W czołówce drożejących spółek, za sprawą zwyżek cen ropy naftowej i miedzi, były spółki surowcowe: KGHM i PKN Orlen. Inwestorzy chętnie kupowali akcje za sprawą optymistycznych wiadomości z weekendowego szczytu państw tzw. grupy G20, na którym rozmawiano o sposobach zażegnania kryzysu finansowego. Wypowiedzi polityków uczestniczących w spotkaniu były nadzwyczaj pozytywne. Dawały nadzieję, że kryzys da się łatwo zażegnać.
Poranny entuzjazm okazał się wyjątkowo ulotny. Do głosu szybko doszli pesymiści zwracający uwagę, że koszty ratowania Grecji obciążą największe europejskie banki zaangażowane w greckie papiery, w tym Deutsche Bank co może z kolei mieć negatywne skutki dla ratingów kredytowych całych państw. Zagrożone takimi cięciami mogą być Niemcy czy Francja. Dlatego jeszcze przed południem inwestorzy zaczęli pozbywać się akcji. To pociągnęło w dół indeksy. Niemiecki DAX czy francuski CAC 40 przeszły na czerwoną stronę. GPW poszła w ich ślady z kilkudziesięciominutowym poślizgiem. W drugiej części dnia na parkietach niepodzielnie panowała podaż. Do zamykania pozycji zachęcał również słaby początek sesji za oceanem w reakcje na słabe dane makroekonomiczne (m.in. warunków prowadzenia działalności gospodarczej, tzw. wskaźnik NY State Empire). W konsekwencji na zamknięciu WIG spadał o 0,5 proc. do 38925 pkt. WIG 20 stracił 0,64 proc. i zakończył notowania na poziomie 2285,9 pkt. Nieco lepiej radziły sobie indeksy mniejszych i średnich spółek, które co prawda zakończyły dzień na minusach, ale mniejszych niż ich „więksi" bracia. Przed południem sytuacja była całkowicie odwrotna, czyli że mniejsze spółki rosły wolniej niż podmioty z WIG 20. Świadczy to o tym, że za przecenę w poniedziałek odpowiadają najwięksi inwestorzy, w tym zagraniczni, którzy wycofywali pieniądze z Polski (potwierdzeniem tej tezy może być też popołudniowe osłabienie złotego mimo porannych zwyżek).
Najlepszą inwestycją z WIG 20 był w poniedziałek PKN Orlen, który podrożał 1,2 proc. Stawkę firm z ekstraklasy zamykał Getin Holding taniejący o 3,7 proc. Znacznie więcej, bo aż 20 proc. stracił bankrutujący Advadis. W czołówce najbardziej rosnących spółek było za to Internet Group (podrożało 14,9 proc.), które, mimo kłopotów finansowych pozyskało inwestora – DM IDMSA. Przez cały dzień właściciela zmieniły akcje za 1,05 mld zł czyli ponad 30 proc. więcej niż w piątek. Największe zainteresowanie (obroty rzędu 250 mln zł) wzbudzało PKO BP. Spośród przeszło 400 firm notowanych na GPW ponad połowa straciła na wartości. Tylko co trzecia podrożała. Na rynku walutowym po przedpołudniowym umocnieniu w drugiej części dnia inwestorzy pozbywali się złotego. Dlatego wieczorem euro kosztowało 4,32 zł (0,5 proc. więcej niż w piątek), dolar amerykański 4,14 zł (zmiana o 1,2 proc.) a szwajcarski frank 3,4950 zł (0,6 proc.).
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA