fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Polscy oburzeni też protestują

ROL, Mateusz Dąbrowski md Mateusz Dąbrowski
Kilkaset osób wyszło na ulice Warszawy w marszu "oburzonych", zorganizowanym przez "Porozumienie 15 października". Wśród nich także politycy, m.in. Wanda Nowicka oraz Ryszard Kalisz
Podobne manifestacje "oburzonych" z powodu sytuacji w ich krajach obywateli odbywają się tego dnia w kilkuset miastach na świecie. Protesty nawiązują do ruchu "oburzonych", który narodził się przed pięcioma miesiącami w Hiszpanii.
Marsz wyruszył sprzed bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Jego uczestnicy mają przejść trasą obok Ministerstwa Finansów, Narodowego Banku Polskiego, biura Komisji Europejskiej, Giełdy Papierów Wartościowych przed kancelarię premiera. Manifestanci - głównie młodzi ludzie - niosą transparenty z hasłami: "Ignoruj media, dowiaduj się sam", Chcemy mieszkań, nie kredytów", Nie tańcz, jak ci zagrają", "Hiszpanio jesteśmy z wami", "Stop tyranii rynku", "Nikt się nie spodziewał polskiej rewolucji" oraz "Stop eksperymentom na społeczeństwie. Szczepienia - ukryte fakty".
- Jestem tutaj, bo boję się o swoją przyszłość. Wiem, że bardzo trudno jest dostać się na studia, na które chciałbym pójść. Bardzo trudno - nawet jeśli skończę dobrą uczelnie - będzie mi też trudno zdobyć pracę - mówił dziennikarzom jeden z uczestników Maciej Tyburski. Jak dodał, marsz "ma zwrócić uwagę społeczeństwa na problemy m.in. młodych ludzi, i rozpocząć debatę". "Chcemy poprawy sytuacji, ulepszenia naszej demokracji" - dodał. Do młodych ludzi dołączyli też politycy, m.in. Wanda Nowicka z Ruchu Palikota oraz Ryszard Kalisz z SLD. Są też przedstawiciele "Ruchu lokatorów mieszkań komunalnych". W marszu uczestniczy także trzech Hiszpanów, którzy - jak mówili organizatorzy - okupowali plac Puerta del Sol w Madrycie. Cudzoziemcy tuż przed rozpoczęciem manifestacji odczytali specjalny list i podkreślili, że najważniejsze "jest rozbudzenie społecznej świadomości, wyzwolenie się ze strachu przed tym, co jest, oraz pozyskanie siły, by walczyć z niesprawiedliwością i nadużyciami". - Bunty w krajach arabskich, zmiana systemu politycznego na Islandii, gdzie teraz rządzą zgromadzenia i napisana została nowa konstytucja, sytuacja w Hiszpanii i Grecji, to co dzieje się w Brukseli, to pierwsze kroki możliwej zmiany, do której przybliżamy się, wspólnie o nią walcząc - mówili. Podobne demonstracje pod hasłem "Zjednoczeni dla globalnej zmiany" odbywają się w sobotę w ponad 950 miastach w 82 krajach, m.in. w Madrycie, Brukseli, Nowym Jorku, Hongkongu, Tokio, Sydney. Ruch "oburzonych" narodził się przed pięcioma miesiącami w Hiszpanii, jest tam nazywany "Ruchem 15 maja". Tego dnia Hiszpanie rozpoczęli w Madrycie okupację placu Puerta del Sol w proteście przeciwko skutkom kryzysu gospodarczego, rekordowemu bezrobociu, korupcji wśród polityków. Ruch skupia głównie ludzi młodych, studentów, ale również emerytów, bezrobotnych i niezadowolonych z warunków pracy. "Porozumienie 15 października" powstało z inicjatywy uczniów Wielokulturowego Liceum Humanistycznego w Warszawie jako znak solidarności z ruchem "oburzonych" w Hiszpanii, a także by przedstawić własne postulaty polskim władzom. Do udziału w marszu zachęcało m.in. środowisko "Krytyki politycznej". "Zbyt długo im wierzyliśmy, że chcą zmieniać rzeczywistość. Teraz jesteśmy oburzeni. Bo wiemy, że każde rządy nie słuchają głosu społeczeństwa, że działają na naszą niekorzyść. Jesteśmy oburzeni kłamstwami i ignorancją płynącą z parlamentu. Jesteśmy oburzeni obecną sytuacją w Polsce" - napisano na stronie "Porozumienia 15 października".
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA