fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Giełda przyciąga spółki z Ukrainy

WIG Ukraina w 2011 r. stracił 14 proc.
Rzeczpospolita
Polska giełda kusi firmy rolno-spożywcze znad Dniepru. Do debiutu na GPW szykuje się dziś co najmniej pięć firm z Ukrainy
Obecnie na rynku głównym GPW notowanych jest dziesięć spółek z Ukrainy. Z kolei na NewConnect pojawiła się do tej pory jedna firma z tego kraju.
Jednak w najbliższym czasie grono ukraińskich spółek w Warszawie może się znacząco powiększyć. W I połowie 2012 r. na GPW zadebiutować mogą Podolskie Cukrowarni, producent cukru, i Kriaż Agro, holding rolniczy. Z kolei jeszcze w tym roku na NewConnect mogą pojawić się dwie – trzy firmy zza wschodniej granicy, np. Azov Agri i EastUkrAgro. Jak informuje Brian Best, dyrektor zarządzający firmy inwestycyjnej Dragon Capital, doradzającej spółkom  Podolskie Cukrowarni i Kriaż Agro, oferty obu tych firm mogłyby ruszyć wiosną lub wczesnym latem przyszłego roku.
– Jesteśmy na wstępnym etapie przygotowań do ofert. O tym, czy i kiedy dojdą one do skutku, przesądzi m.in. koniunktura na rynku kapitałowym – zastrzega Best. Z kolei Jurij Kostogłowow, prezes grupy Avantazh, autoryzowanego doradcy NewConnect, współpracującej z Azov Agri i EastUkrAgro, zdradza, że co najmniej jedna z tych firm powinna pojawić się jeszcze w tym roku na alternatywnym rynku. Podolskie Cukrowarni są właścicielem trzech cukrowni nad Dnieprem, z kolei Kraż Agro kontroluje 21 przedsiębiorstw rolnych dysponujących bankiem ziemi o wielkości, w zależności od źródeł, od 50 aż do 300 tys. hektarów. Azov Agri zajmuje się uprawą zbóż i sadownictwem, a EastUkrAgro trudni się m.in. hodowlą świń. Dlaczego ukraińskie spółki rolnicze wybierają giełdę w Warszawie? Zachętą dla nich jest m.in. sukces innych spółek rolniczych z Ukrainy, które w ostatnim czasie pozyskały kapitał od inwestorów z Warszawy. W ciągu ostatnich 12 miesięcy na GPW zadebiutowało pięć spółek rolno-spożywczych, które sprzedały akcje warte ponad 1,1 mld zł. W tym samym czasie już notowany na GPW Kernel pozyskał z rynku ponad 400 mln zł. Komentatorzy podkreślają, że polscy inwestorzy lepiej niż ich koledzy z Londynu czy Frankfurtu rozumieją specyfikę ukraińskiej gospodarki. Ponadto na korzyść GPW przemawiają m.in. niższe koszty.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA