fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

PZPN zdziera z kibiców

Fotorzepa
Rozmowa: Agnieszka Olejkowska, rzecznik prasowy PZPN
Rz: PZPN przeznaczy do sprzedaży dodatkowe bilety na mecze reprezentacji na Euro 2012. Żeby móc się o nie ubiegać, trzeba sobie wyrobić kartę Klubu Kibica za 32 złote. Dlaczego każecie dopłacać do biletów?
Agnieszka Olejkowska: PZPN nie każe nikomu dopłacać. Przecież nikogo nie zmuszamy, żeby kupował bilet na mecz reprezentacji. Klub Kibica jest projektem, dzięki któremu kibice będą lepiej poinformowani o tym, co się dzieje wokół reprezentacji. Fani będą mieli wiele dodatkowych korzyści z przynależności do klubu, a największą z nich będzie właśnie możliwość kupienia biletów na mecze kadry. 32 złote za obowiązujące trzy lata członkostwo w klubie to nie są duże pieniądze. Jeszcze niedawno kibice nie musieli wnosić żadnych dodatkowych opłat, żeby móc kupić bilet na mecz polskiej reprezentacji.
To dlatego, że Klub Kibica działa od niedawna. Chcemy dostosować się do europejskich standardów, bo takie kluby działają w wielu zachodnich krajach. Członkowie naszego klubu będą otrzymywali informacje o cenach biletów i o tym, jak dojechać na stadion. Chcemy po prostu poprawić komunikację z najwierniejszymi fanami. Zapłacić za członkostwo będzie musiał każdy, kto chce pójść na mecz, a nie tylko najwierniejsi fani. Dlatego opłata za kartę wygląda na marżę narzuconą przez PZPN na bilety. To nie jest żadna marża. Wszyscy chętni mogli uczestniczyć w poprzednim losowaniu biletów na Euro. Jeżeli ktoś nie chce kupować biletów z dodatkowej puli, to nie musi się rejestrować w Klubie Kibica. Nikogo do niczego nie zmuszamy, stawiamy tylko jeden warunek: żeby kupić bilet, trzeba być członkiem klubu. Opłaty za karty Klubu Kibica wniesie prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy będą chcieli kupić bilety na Euro. Na co PZPN przeznaczy te pieniądze? Pieniędzy nie płaci się za kartę, tylko za członkostwo w klubie. Związek przeznaczy je na własną działalność. Jesteśmy samofinansującym się stowarzyszeniem i musimy jakoś na siebie zarabiać. —rozmawiał Adam Tycner
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA