fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Biura w Polsce chętnie kupowane

Fotorzepa, Sz.Łaszewski Sz. Łaszewski
O ponad 90 proc. wzrosły w ciągu roku inwestycje w nieruchomości komercyjne w Polsce. Największym powodzeniem cieszyły się znane centra handlowe i biurowce. Warszawa pod względem wzrostu wartości transakcji inwestycyjnych zajmuje drugą pozycję w Europie i 12. w świecie
Takie są wyniki najnowszego rankingu najbardziej atrakcyjnych miast świata pod względem inwestycji w nieruchomości przygotowanego przez międzynarodową firmę doradczą Cushman & Wakefield (C&W). Powstał on na podstawie danych szacunkowych z ostatnich 12 miesięcy (do III kw. 2011 r.).
Najatrakcyjniejszym miastem dla inwestycji w nieruchomości komercyjne na świecie jest Nowy Jork. W ciągu roku inwestorzy wyłożyli tu o 165 proc. więcej kapitału niż rok wcześniej. Drugi jest Londyn. Warszawa zajęła 39. miejsce na świecie pod względem wolumenu transakcji inwestycyjnych. Jednak uwzględniając dynamikę wartości transakcji, jest na 12. pozycji w rankingu globalnym i na drugiej w Europie – wyliczyli analitycy C&W.
– Warszawa odnotowała wzrost aktywności inwestycyjnej o 91,1 proc., czyli ponaddwukrotnie więcej niż średnia rynkowa dla badanych miast (41proc.). Chociaż obecnie pełni funkcję raczej regionalnego niż międzynarodowego ośrodka usługowo-handlowego, jej znaczenie wśród zagranicznych inwestorów stale rośnie – twierdzi David Hutchings, dyrektor europejskiego działu badań C&W. Podkreśla, że Warszawa coraz częściej wymieniana jest jako najbardziej atrakcyjny kierunek inwestycyjny w Europie, szczególnie w sektorze nieruchomości handlowych. Tę opinię podziela Anna Oleksy, dyrektor Centrum Finansowania Nieruchomości Komercyjnych w Deutsche Banku. – Polska ma dobrą markę na rynku nieruchomości komercyjnych, ale to głównie stolica przyciąga kapitał. Mamy znaczącą pozycję w regionie. Czechy czy Słowacja to dużo mniejsze rynki, czyli mniej atrakcyjne dla dużych graczy – wyjaśnia. Michał Stanisławski, konsultant w Dziale Rynków Kapitałowych w firmie doradczej CB Richard Ellis Polska, uważa, że wynik Warszawy jest bardzo dobry, ale nie jest zaskoczeniem. – Polska to jedyny kraj w Europie, który nie przeszedł ostatnio recesji, a inwestorzy nadal wierzą w stabilność naszej gospodarki. To prawda, że jesteśmy mniej rozwiniętą gospodarką w stosunku do Niemiec czy Francji, jednak to nasz PKB rośnie mocniej. A ma to znaczenie dla funduszy, które lokują kapitał w nieruchomościach – mówi. Zwraca uwagę, że atutem Polski jest też to, że mimo niższych wycen budynków biurowych w stosunku do starszych gospodarek i niższych stawek czynszów, to w Warszawie, a nie na Zachodzie, oczekiwany jest szybszy wzrost wartości nieruchomości i opłat za najem biur. – Wiedzą o tym zagraniczne fundusze, które szukają w naszym kraju dobrych budynków, a są to fundusze zarówno niemieckie, jak i brytyjskie, ale też te z kapitałem z Bliskiego Wschodu czy Singapuru. Myślę, że dobre prognozy makroekonomiczne dla Polski to magnes dla inwestorów, szczególnie gdy widmo spowolnienia gospodarczego wisi nad Niemcami i Wielką Brytanią – mówi Stanisławski. Czy da się powtórzyć tak dobry wynik w przyszłym roku? – Trudno przewidzieć, bo już obserwujemy spowolnienie na rynku nieruchomości. Jednocześnie wiele transakcji jest w toku, inwestorzy podpisali już umowy przedwstępne, które zostaną sfinalizowane. Niemniej spodziewać się można, że przyszły rok nie będzie tak dobry – uważa Anna Oleksy. A konkurencję Warszawa ma znaczącą, bo w tym roku wyprzedził ją w rankingu w Europie Frankfurt. – W czasach, kiedy celem inwestorów jest minimalizacja ryzyka i zabezpieczenie zarządzanego kapitału przed spadkiem wartości, nie ma, może z wyjątkiem złota, atrakcyjniejszej lokalizacji inwestycji niż centrum finansowe Republiki Federalnej Niemiec – uważa Łukasz Lorencki z C&W. Niestraszne są nam natomiast miasta ze wschodu czy południa Europy. Przynajmniej na razie nie są w stanie odebrać Warszawie inwestorów. Fundusze wybierają pewniaki Londyn jest najatrakcyjniejszym miastem świata pod względem inwestycji w nieruchomości biurowe. Nowy Jork utrzymał w tym segmencie rynku drugą pozycję, ale znacznie zmniejszył przepaść dzielącą go od stolicy Wielkiej Brytanii dzięki wzrostowi inwestycji o 189 proc. (w stosunku do ub.r.) do 14,1 mld dol. W sektorze nieruchomości handlowych najwięcej inwestycji przypadło na Hongkong, w czym duży udział miała sprzedaż centrum handlowo-rozrywkowego Festival Walk za 2,4 mld dolarów. Na drugim i trzecim miejscu uplasował się odpowiednio teren Renu-Ruhry w Niemczech oraz Nowy Jork, a za nimi Manchester i Londyn. Na rynku nieruchomości magazynowo-przemysłowych największą wartość inwestycji odnotowano w Singapurze, który awansował w globalnym rankingu o sześć pozycji i zajął pierwsze miejsce należące dotychczas do Los Angeles. Pozycja krajów rozwiniętych słabnie na korzyść lokalizacji przemysłowych na rynkach wschodzących, co jeszcze nie przełożyło się na aktywność na rynku w regionie Azji i Pacyfiku. Dominują tu miasta Ameryki Północnej – podaje firma C&W. Na całym świecie inwestorzy unikają dziś ryzyka i wybierają sprawdzone nieruchomości (dobra lokalizacja, solidni najemcy, długie umowy najmu). Zakup takich obiektów są gotowe finansować banki. Opinia: Łukasz Lorencki, firma doradcza Cushman & Wakefield Powodem tak wysokiego wzrostu aktywności inwestycyjnej w naszym kraju jest przekonanie o silnych fundamentach polskiej gospodarki na tle innych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Do tego dochodzi względnie wysoka płynność rynku inwestycyjnego nieruchomości komercyjnych w Polsce. Warto dodać, że tak dobre wyniki Warszawa osiągnęła dzięki transakcjom w sektorze handlowym, gdyż w 2011 roku właścicieli zmieniły jedne z największych centrów w stolicy: Promenada oraz Galeria Mokotów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA