fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Korso niezgody przy Pałacu Kultury

Rzeczpospolita
Otoczenie Pl. Defilad. Architekt Chrystian Kerez chce za dwa tygodnie podpisać z ratuszem umowę na projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Tymczasem wciąż pojawiają się nowe pomysły na to, jak ma wyglądać budynek. Sprawę utrudnia brak nowego planu okolic Pałacu Kultury
Projekt gmachu MSN, który zwyciężył w rozstrzygniętym w lutym międzynarodowym konkursie architektonicznym, od początku budził kontrowersje. Budynek zaprojektowany przez Szwajcara Chrystiana Kereza porównywano m.in. do blaszaka hipermarketu. W proteście przeciwko werdyktowi jury z funkcji dyrektora MSN zrezygnował Tadeusz Zieliński. Mimo to prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zdecydowała wówczas: miasto będzie budować według projektu Kereza. Budynek wydawał się pewniakiem obok zaprojektowanych wcześniej kupieckich domów towarowych.
Tymczasem latem Rada Warszawy zdecydowała, że plan zagospodarowania pl. Defilad będzie zmieniony. Jak? O to cały czas spierają się specjaliści. Obowiązujący plan uchwalony pod koniec ubiegłego roku zakłada wokół Pałacu Kultury niewysoką, ośmiokondygnacyjną zabudowę opartą na prostokątnej siatce ulic. Tymczasem pracownia Bartłomieja Biełyszewa, która przygotowuje nowy dokument, zaproponowała, by wokół PKiN powstało eliptyczne korso, czyli pasaż dla pieszych. Oznaczałoby to, że przez część zaprojektowanych już na placu budynków powinny przejść wewnętrzne uliczki, które będą zamykać elipsę. Radykalna zmiana układu ulic wywraca założenia, według których Kerez zaprojektował gmach MSN.
Pogodził się z nią już architekt Mariusz Ścisło, autor projektu teatru muzycznego połączonego z kupiecką halą. Przeciął obiekt wewnętrznym, przykrytym szklanym dachem, pasażem. Dodaje, że zachęcał Kereza do tego, by poszedł w jego ślady. – Jednoznacznej odpowiedzi nie dostałem – mówi. O pomyśle wewnętrznej uliczki w budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej autor projektu wypowiadał się dotychczas niewiele i raczej niechętnie. Jednak ratusz twierdzi, że budynek Kereza można przeprojektować tak, by planowane korso mogło przez niego przejść, nie szkodząc architekturze. – Rozmawiałem z Kerezem kilka miesięcy temu. Nie wykluczał możliwości zmiany projektu – zapewnia wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. Dodaje, że skoro miasto finansuje budowę, to powinno też mieć możliwość kształtowania ostatecznego wyglądu budynku. Negocjacje z projektantem MSN wciąż trwają. Szef biura architektury Marek Mikos przyznaje, że temat korso był poruszany. – Ale nic nie zostało przesądzone – zastrzega. Do rozmów z Kerezem szykuje się teraz Biełyszew. – Będziemy go przekonywać, żeby zgodził się dopasować swój projekt do naszej koncepcji. Przecięcie gmachu pieszym korso stworzy artyście nowe możliwości ekspozycyjne – przekonuje. Część architektów twierdzi jednak, że Kerez nie tylko nie powinien, ale nawet nie może zgodzić się na zmiany.– Wiążą go ustalenia konkursu i obowiązujący cały czas stary plan zagospodarowania pl. Defilad – uważa Grzegorz Buczek z Rady Architektury i Rozwoju Warszawy. Wojciechowicz uspokaja. – To, co pokazał Kerez w konkursie, to tylko szkic. Szczegóły powstaną w trakcie projektowania, które potrwa rok. Będzie można je dopasować do różnych wariantów planu. A kiedy powstanie nowy plan? Nie wiadomo. – Jesteśmy dopiero na początku trwającej wiele miesięcy procedury – mówi Marek Szeniawski z Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej, która opiniuje projekty planów. Czy na pl. Defilad powinno więc powstać piesze korso? Wiceprezydent Wojciechowicz przyznaje, że są kontrowersje w tej sprawie. Pomysł zaprezentowany przez zespół Bartłomieja Biełyszewa nie spodobał się m.in. Radzie Architektury i Rozwoju Warszawy. Dlatego w styczniu ratusz przedstawi radnym i mieszkańcom dwie koncepcje. Jedną, w której wokół PKiN można chodzić pieszym korso, i drugą bez niego. – Decyzja, jaki projekt wybrać, zapadnie dopiero wtedy, gdy poznamy opinię warszawiaków – zapowiada Wojciechowicz. Hanna Gronkiewicz-Waltz prezydent warszawy Rz: Plan okolic Pałacu Kultury i Nauki jest wciąż zmieniany. Dlaczego? Hanna Gronkiewicz-Waltz: Żeby było ładniej (śmiech). A poważnie. Jestem zwolenniczką wysokiej zabudowy od strony ul. Emilii Plater, która stopniowo będzie się zmniejszać w stronę ul. Marszałkowskiej. A jak na tym tle będzie wyglądało zaprojektowane wcześniej Muzeum Sztuki Nowoczesnej? Jeśli powstanie taka opadająca zabudowa, Muzeum Sztuki Nowoczesnej będzie pasowało do nowej koncepcji zagospodarowania i nie trzeba będzie budynku specjalnie przeprojektowywać. Kontrowersyjnym elementem nowego planu jest tzw. korso – droga wokół Pałacu Kultury, która ma oddzielić niższą zabudowę od wyższej. Co pani na to? Nie jestem do tego przywiązana. Ale skoro ten element budzi takie kontrowersje architektów i urbanistów, może warto jest poddać tę kwestię pod publiczną dyskusję. Należy oddać głos warszawiakom. —rozmawiała Izabela Kraj
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA