fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Insiderzy kupili akcje za 15,5 mln zł, a sprzedali za 5,8 mln zł

Fotorzepa, Szymon Łaszewski
Członkowie zarządów i rad nadzorczych spółek kupili we wrześniu walory za 15,5 mln złotych. Znacznie mniej było chętnych do sprzedawania papierów
Silna przecena akcji na rynku zachęciła insiderów, czyli osoby mające dostęp do informacji poufnych, do kupowania we wrześniu walorów zarządzanych firm. Tym bardziej że wreszcie mogli handlować papierami, po sierpniowej przerwie, kiedy w związku z okresem publikacji półrocznych raportów finansowych obowiązywał ich zakaz dokonywania transakcji.
W minionym miesiącu zainwestowali w akcje swoich spółek około 15,5 mln zł – wynika z naszych szacunków. To najwyższa kwota w ujęciu miesięcznym, jaką łącznie wydali menedżerowie na zakup walorów kierowanych przez siebie spółek od początku roku. Najwięcej, bo około 3,5 mln zł w ramach kilku transakcji, zainwestował Henry McGovern, przewodniczący rady nadzorczej AmRestu. Tym samym kontynuował inwestycje dokonywane w poprzednich miesiącach. Wielokrotnie podkreślał wiarę w dobre perspektywy rozwoju restauracyjnej firmy.
Menedżerowie spółek notowanych na GPW w minionym miesiącu opublikowali łącznie sto kilkadziesiąt raportów dotyczących zakupu walorów. To kilkakrotnie więcej niż średnio w miesiącu. Papiery systematycznie, choć za mniejszą kwotę, dokupywali m. in. szefowie: Asseco Business Solutions, Rubicon Partners NFI, Wieltonu czy Kompapu. 3,5 mln zł zainwestował we wrześniu w akcje AmRestu szef rady nadzorczej tej firmy – Z pewnością insiderzy uważają, że akcje są tanie. Znają jednocześnie bieżącą sytuację spółki i jej perspektywy – mówi Marcin Materna z DM Millennium. – Inwestorzy indywidualni obserwując ruchy insiderów powinni zwracać szczególnie uwagę na wartość transakcji i cenę, po jakiej są zawierane – dodaje Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Czy powinni naśladować insiderów? Cieślak uważa, że informacja o kupnie papierów przez osoby mające dostęp do informacji poufnych powinna być tylko jednym z sygnałów uwzględnianych przez drobnych inwestorów przy dokonywanych inwestycjach. Powinni je zweryfikować jednak z własną oceną kondycji, wyceny i możliwości rozwoju konkretnej spółki. Chętnych do sprzedaży papierów we wrześniu było niewielu. Transakcji było zaledwie kilkanaście. Insiderzy pozbyli się akcji łącznie za 5,8 mln zł. To z kolei najniższa kwota w ujęciu miesięcznym od początku tego roku. Największa transakcja to sprzedaż akcji przez Rafała Abratańskiego, wiceprezesa Domu Maklerskiego IDMSA, które stanowiły zabezpieczenie kredytu. Abratański tłumaczył, że zbyt późno dowiedział się o wyprzedawaniu walorów przez bank. W ostatnich dniach września odbudował jednak swoje zaangażowanie, przeznaczając na ten cel 1,16 mln zł. Papiery za 0,85 mln zł sprzedał też Jan Kościuszko, prezes Polskiego Jadła, przeznaczając pieniądze na pomoc spółce. masz pytanie, wyślij e-mail do autora a.kazimierczak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA