Zadania

Szkolną świetlicę prowadzi centrum kultury

Fotorzepa, Sławomir Mielnik Sławomir Mielnik
W szkolnych bibliotekach i świetlicach zaczynają pracować bibliotekarze i instruktorzy zatrudnieni przez gminne centra kultury
Od września w gminie Chmielnik, województwo świętokrzyskie, szkolne biblioteki i świetlice będą mniej kosztować. Pozostają  w strukturach szkoły, ale zmienił się status ich pracowników.
– Nie zatrudnia ich szkoła na podstawie Karty nauczyciela, tylko Chmielnickie Centrum Kultury na podstawie kodeksu pracy – wyjaśnia Marek Nowak, kierownik Zespołu Obsługi Oświaty w Chmielniku. Bibliotekarze i instruktorzy  są wynagradzani jak wcześniej w szkole. Z tym że nie mają prawa do dodatku motywacyjnego czy wiejskiego, wydłużył się też ich czas pracy do 40 godzin tygodniowo. Bibliotekarz zatrudniony na podstawie KN pracuje 30 godzin tygodniowo, a nauczyciel świetlicy – 26.
– Ratując gminne finanse, mogliśmy tworzyć 30-osobowe klasy i zwalniać nauczycieli lub przekazać świetlice i biblioteki ChCK – dodaje Nowak. 26,6 tys. nauczycieli jest zatrudnionych w szkolnych świetlicach Związek Nauczycielstwa Polskiego twierdzi jednak, że gmina złamała prawo. – To szkoła ma obowiązek zorganizować świetlicę dla uczniów, a statut szkoły określa szczegółowo organizację biblioteki i zadania nauczyciela bibliotekarza – mówi Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Wyjaśnia, że taki obowiązek wynika z art. 67 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (DzU z 2004 r. nr 256, poz. 2572 ze zm.) oraz rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów m.in. publicznej szkoły do realizacji zadań statutowych (DzU nr 61, poz. 624 z późn. zm.). – Nie można wyzbyć się obowiązku ustawowego i jednocześnie wypełniać go poprzez działanie innego podmiotu – podkreśla Baszczyński. Marek Nowak wyjaśnia, że gmina nie złamała przepisów,  ponieważ nigdzie nie jest zapisane, że w szkolnej świetlicy i bibliotece musi pracować nauczyciel. Nie dokonała też żadnych przekształceń, bo biblioteki i świetlice nadal działają w strukturach szkoły. Ponadto dyrektorzy szkół podpisali porozumienie z ChCK, że pracujące w bibliotece i świetlicy osoby merytorycznie i pedagogicznie podlegają dyrektorowi szkoły oraz muszą mieć niezbędne kwalifikacje pedagogiczne. Ministerstwo Edukacji Narodowej twierdzi jednak, że świetlica, którą prowadzi centrum kultury, nie jest częścią szkoły,  jej działalność zostaje zatem wyłączona z nadzoru pedagogicznego. Szkolne biblioteki już dwa lata temu zreformowały Wrocław i Jarocin. Tam uczniowie wypożyczają książki w przyszkolnych filiach bibliotek publicznych. – Uczniowie częściej mogą korzystać z ich zasobów – tłumaczy Bożena Kubacka, naczelnik Wydziału Oświaty w Miejskim Urzędzie w Jarocinie. – Biblioteka szkolna zwykle jest zamknięta po 14 oraz w wakacje. Biblioteka miejska działa cały rok, również po południu. Ponadto dzięki takim rozwiązaniom samorządy racjonalizują wydatki. Musimy jednak obchodzić prawo – przyznaje Kubacka. Kuratorium Oświaty w Poznaniu  twierdzi, że zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ramowych statutów szkoła musi zatrudniać bibliotekarza i mieć skatalogowany zbiór książek. Zdaniem Andrzeja Ociepy, dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu, rozporządzenie jest niezgodne z aktem wyższej rangi, czyli ustawą. Zbyt uszczegóławia jej przepisy, mimo braku ustawowej delegacji. Kuratoria oświaty jednak są zobowiązane stosować  prawo i uchylają statuty szkół, które nie określają zadań biblioteki szkolnej i bibliotekarza.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL