Kraj

Jarosław Kaczyński o wyborach i programie PiS- u dla "URze"

Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Z Jarosławem Kaczyńskim, byłym premierem, prezesem Prawa i Sprawiedliwości rozmawiają Jacek i Michał Karnowscy
Dojdzie do pana debaty z Donaldem Tuskiem? Kampania już na finiszu.
Nie chcę rozmawiać w oparach absurdu. Nie potrafię debatować w świecie pojęć, które nie mają nic wspólnego z sytuacją Polski, dokonaniami rządu i faktami. Przykład?
Jak mam rozmawiać o tym, nad czym Donald Tusk szeroko i głośno się ostatnio rozwodził – a więc o „aresztowaniu" przez nas inwestycji, jeśli przejmiemy władzę. To jest jakiś wymysł, jakaś kalka napisana przez propagandystów. Ale co to znaczy? Czy za naszych rządów „aresztowano" jakąkolwiek inwestycję? Nigdy. Co to w ogóle za pojęcie? I mam marnować czas Polaków na taką rozmowę? Polacy by mi tego nie wybaczyli. Sytuacja jest poważna, ludziom żyje się ciężko. O tym trzeba w kampanii rozmawiać. To robię. Postawmy więc kropkę nad i – debaty nie będzie? Opary absurdu zostawiam Donaldowi Tuskowi. Polacy takich dyskusji raczej chcą, nawet jeśli to rytuał. Więc im się ona należy. Debatę można prowadzić w różny sposób. Teraz codziennie się wypowiadamy, często na te same tematy. To też debata. Zresztą telewizyjne dyskusje parlamentarne to w Polsce stosunkowo niedawny wynalazek. Ja debatuję z Polakami. Czytaj w tygodniku "Uważam Rze" oraz na uwazamrze.pl
Źródło: Uważam Rze

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL