Warszawa

Numer na liście - jak wykorzystać w kampanii

Maciej Maciejowski PiS
Fotorzepa
Maciejowski zadaje 23 pytania premierowi. Kierwiński wymyśla pięć postulatów dla Pragi. Czeszejko-Sochacka wizytuje bloki nr 16. Tak warszawscy kandydaci ogrywają swoje numery startowe
Czytaj także w Życiu Warszawy OnlineJeśli kandydat na posła zajmuje na liście miejsce dalsze niż w pierwszej trójce, jeśli nie jest osobą powszechnie znaną, a o mandat chce powalczyć z doświadczonymi posłami, musi zrobić coś, by jego „numer startowy" wbił się do głowy wyborcy.
Niezależnie od siebie z takimi pomysłami uaktywniła się w stolicy trójka kandydatów.

Tusk do tablicy

Przy gmachu kancelarii premiera radny miasta i kandydat na posła Maciej Maciejowski, startujący z dalekiej 23. pozycji na liście PiS, odczytywał dziennikarzom pytania do premiera.  Było ich oczywiście 23.
– I dlatego czekałem z tym do 23 września – uzasadnił tę magię liczb. – Chciałem publicznie zadać panu Donaldowi Tuskowi pytania o stolicę, jak warszawski kandydat warszawskiemu kandydatowi – wyjaśnia Maciejowski. I zaczyna od złośliwości: – Pan premier zadeklarował, że zagłosuje na siebie. Pytam więc, czy jako mieszkaniec Sopotu wziął już zaświadczenie, by móc oddać głos w stolicy. Potem były pytania o stosunek premiera do prywatyzacji SPEC, której PiS się przeciwstawiało, o ocenę prac działań warszawskiej Platformy, o to, co Donald Tusk zrobił dla zmniejszenia janosikowego i w jakich sprawach warszawskich zabierał głos w mijającej kadencji. Jak premier miałby odpowiedzieć Maciejowskiemu? – Choćby publicznie. Ale zawsze może przysłać e-mail – godzi się kandydat PiS. – Traktuję to jednak jako wyzwanie do otwartej debaty –  podkreśla.

Praga wyborcza

Konkretnie do sprawy „numerka" podszedł kandydat z piątego miejsca listy PO – Marcin Kierwiński, były radny miasta, dziś wicemarszałek Mazowsza. Przygotował pięć postulatów dla Pragi. Zapowiada m.in. rewitalizację ul. Targowej, budowę świetlicy-mediateki na Pradze-Południe, uruchomienie tzw. Centrum Kreatywności (podobnego do tego na Smolnej), ale też powrót do dyskusji o zagospodarowaniu terenu wokół Stadionu Narodowego i przywrócenie Trasy Świętokrzyskiej w planie miejskich inwestycji  (wypadła podczas cięcia przez ratusz wydatków nazwanego  „rzezią Pragi"). Kierwiński był wtedy szefem klubu PO w radzie miasta. I głosował za redukcją. Za co, jako poseł, chciałby teraz zatem budować trasę? – M.in. za pieniądze, które zostałyby w budżecie, jeśli udałoby się w Sejmie zmniejszyć janosikowe, i z funduszy europejskich, które pojawią się w perspektywie lat 2014 – 2020 – zapowiada. I dodaje: – Jeśli zostanę posłem, moje biuro też będzie na Pradze.

Do drzwi po parzystej

Z kampanią „ogrywającą" numer startowy ruszyła też w piątek Ewa Czeszejko-Sochacka, do niedawna pełnomocnik prezydenta Warszawy do spraw walki o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury (którą przegraliśmy), a dziś kandydatka PO na posła (miejsce 16.). Postanowiła chodzić „od drzwi do drzwi" domów warszawiaków, ale tylko tych z bloków numer 16. Zaczęła od Żoliborza. W roli towarzysza i „wabika" wystąpiła jej imienniczka, aktorka Ewa Kasprzyk.
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL