Moja Emerytura

Mniej podmiotów w izbie PTE

Mimo decyzji współkierowanego przez Grzegorza Chłopka ING PTE o wyjściu z izby gospodarczej PTE...
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Największe towarzystwo emerytalne ING zdecydowało się wystąpić z izby gospodarczej PTE
Informacje o możliwym wyjściu ING z Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE) pojawiały się już od pewnego czasu. Największy podmiot na rynku ostatecznie zdecydował się na ten krok w ostatnich dniach – wynika z naszych informacji.
– Pracowaliśmy do tej pory w dwóch organizacjach. Obecnie za względu na oszczędności postanowiliśmy pracować już tylko w jednej – Lewiatanie – tłumaczy powody odejścia Grzegorz Chłopek, wiceprezes ING PTE. Jak dodaje, działania obu instytucji się dublowały. Moment wyjścia tłumaczy zaś tym, że w IGTE rozpoczęły się prace nad budżetem na przyszły rok. – Chcieliśmy być fair – mówi.
Jak wynika z naszych informacji, w opinii kilku towarzystw izba nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Zwłaszcza w ostatnich miesiącach, gdy w branży emerytalnej działo się wiele. Rząd zdecydował o obniżeniu składki do funduszy emerytalnych, by zmniejszyć potrzeby pożyczkowe budżetu. Pomysł zrealizował w ekspresowym tempie, mimo krytyki. W obronie OFE stanęła także IGTE. Na początku roku przeprowadziła kampanię pod hasłem „Obroń emeryturę". Kampania nie przyniosła jednak dużych efektów. Pod listem do premiera sprzeciwiającym się zmianom podpisało się ponad 80 tys. osób wobec ponad 15 mln będących klientami OFE. Ta kampania od początku dzieliła fundusze. PTE PZU zastanawiało się nawet nad wyjściem z izby na znak protestu. – Wkład pracy w działalność izby poszczególnych jej członków nie jest równy. Istnieje też podział na małe i duże podmioty. Poza tym na przestrzeni 12 lat trudno mówić o jakichś sukcesach IGTE, i to mimo że – co trzeba przyznać – w ostatnim czasie starała się bronić branży – mówi osoba z branży. Inna dodaje jednak, że przy ostatnim zapotrzebowaniu budżetu szanse na realną obronę OFE były znikoma. – Szkoda, gdy aktywnie działający członkowie izby odchodzą. Mieli bardzo duży merytoryczny wkład w ekspertyzy przygotowywane przez izbę – mówi Ewa Lewicka, szefowa IGTE. Jak dodaje, przygotowuje list dziękujący ING PTE za pracę włożoną w działalność izby. Zapewnia także, że inni członkowie nie zamierzają odchodzić. – Wręcz przeciwnie: widzą potrzebę wspólnego działania, zwłaszcza w dobie nowych zagrożeń nie tylko dla branży, ale i całej gospodarki – tłumaczy Lewicka. Planowane są kolejne zmiany w działalności OFE. Poszczególne partie mają różne pomysły na system emerytalny. PiS zapowiada po wyborach złożenie projektu zmian, który wprowadzi dobrowolność uczestnictwa w funduszach emerytalnych. Z kolei Jolanta Fedak, minister pracy z PSL, chciałaby zlikwidować w ogóle fundusze emerytalne. Zdaniem Ewy Lewickiej odejście największego podmiotu na rynku nie osłabiło organizacji. Fundusz ING ma 24-proc. udział w rynku pod względem wielkości aktywów. Obecnie IGTE reprezentuje więc 73 proc. rynku emerytalnego. Skupia 11 z 14 działających towarzystw. Do stowarzyszenia nie należą towarzystwa: Pocztylion-Arka oraz Polsat. – Czasem nasza sytuacja bywa nawet lepsza, bo jesteśmy bezpośrednią stroną procesu uzgodnień. Nie musimy uzgadniać stanowiska z innymi towarzystwami, jak jest w izbie – mówi Adam Gola, prezes Pocztylion-Arka PTE.   Dużo zmian, które wpłynęły na wyniki finansowe PTE W ostatnich latach nastąpiło kilka zmian w działalności II filara systemu emerytalnego. Na początku 2010 r. spadła wysokość opłat, które mogą pobierać fundusze emerytalne, a to wpłynęło na obniżenie przychodów towarzystw emerytalnych. Zwłaszcza największych. Z kolei w maju tego roku weszły w życie zmiany, które obniżyły wysokość składki trafiającej do OFE. To też uderzyło w przychody PTE. Od 2012 r. ma być też zakazana akwizycja do OFE. A to zapewne nie koniec zmian.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL