Orzecznictwo

Odszkodowanie dla pracodawcy za nieuzasadnione rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
W takiej sytuacji znalazła się pielęgniarka jednego z warszawskich szpitali, której sprawę rozpoznawał 15 września Sąd Najwyższy
Wszystko zaczęło się 29 września 2008 r., kiedy to zgodnie z informacjami pracodawcy na konto pielęgniarki wpłynęła tylko część wynagrodzenia  ok. 850 zł. Częściowa wypłata nie była szykaną. W podobny sposób potraktowano cały personel. Szpital nie miał pieniędzy na wypłaty, ponieważ właściwy oddział Narodowego Funduszu Zdrowia spóźnił się z ich przekazaniem.

Bez wypowiedzenia

Pielęgniarka, wobec wypłacenia jej jedynie zaliczki na poczet wynagrodzenia, postanowiła odejść z pracy bez wypowiedzenia. Pozwala na to art. 55 § 11 kodeksu pracy. Zgodnie z nim pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia, gdy pracodawca dopuścił się wobec niego ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków. Na tej podstawie następnego dnia po otrzymaniu zaliczki na poczet wynagrodzenia, czyli 30 września o godzinie 12, złożyła wymówienie. Zapomniała jednak, że w zakładowych przepisach określających zasady wypłaty wynagrodzeń jest zapis, że pracodawca ma wypłacić wynagrodzenie do końca ostatniego dnia miesiąca. W tym wypadku musiał to zrobić przed północą 30 września. Pośpiech przesądził o kłopotach pielęgniarki, która po odejściu ze szpitala złożyła pozew, a domagała się w nim odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Żądania swego nie zmieniła nawet po tym, gdy szpital 6 października wypłacił jej pozostałą część wynagrodzenia za wrzesień.
Pracodawca po przeanalizowaniu okoliczności rozwiązania umowy doszedł do wniosku, że było ono nieuzasadnione. W związku z tym też wystąpił z powództwem o odszkodowanie.

Odszkodowanie dla byłego szefa

Sąd rejonowy, a później sąd okręgowy przyznały rację szpitalowi. Ich zdaniem na chwilę składania oświadczenia woli nie było jeszcze ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika. Zgodnie bowiem z art. 55 § 11 kodeksu pracy pracownik może się domagać odszkodowania, gdy już dojdzie do naruszenia obowiązków przez pracodawcę. Fakt, że mówił, iż nie zapłaci pensji w całości w terminie, nie upoważniał do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia. Sądy nakazały pielęgniarce zapłatę ponad 11 tys. zł odszkodowania. Kobieta nie zgodziła się z tym wyrokiem i do Sądu Najwyższego trafiła jej skarga kasacyjna. Sąd Najwyższy uznał, że bez wątpienia pracownica pospieszyła się z rozwiązaniem umowy o pracę i pracodawca miał prawo domagać się odszkodowania (sygnatura akt: PK II PK 155/09). Zdaniem SN sąd okręgowy przy ustalaniu kwoty odszkodowania dla szpitala powinien jednak wziąć pod uwagę okoliczności sprawy, a przede wszystkim fakt, że pracodawca wypłacił tylko część pensji, a resztę w późniejszym terminie. Jest więc szansa, że po ponownym rozpoznaniu apelacji pielęgniarka zapłaci mniej za swój pośpiech. Zobacz serwisy: Zwolnienia z pracy » Rozwiązanie umowy o pracę » Wypowiedzenie umowy o pracę Rozwiązanie umowy przez pracownika Zwolnienia z pracy » Odszkodowania i przywrócenie do pracy
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL