fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Trzy godziny Tuska o naprawie państwa

Rzeczpospolita
Premier liczył na poparcie nie tylko koalicji, ale i opozycji. Ta jednak, zgodnie z zapowiedziami, ostro zaatakowała rząd. – Ostro? Byliśmy potulni jak baranki – komentowali posłowie PiS
– Chcę wam powiedzieć za Norwidem: „wolni ludzie – tworzyć czas” – tymi słowami Donald Tusk zakończył swoje ponadtrzygodzinne exposé.
Na ten moment niecierpliwie czekali politycy opozycji. Chwilę później żywo komentowali wystąpienie Tuska. – Dla każdego coś miłego – skwitował Grzegorz Napieralski z LiD. Jolanta Szczypińska z PiS czuła się rozczarowana. – Wszystko przypominało ciąg dalszy kampanii wyborczej. Tusk ożywiał się, kiedy chciał zaatakować PiS – mówiła. Wtórował jej potem były premier Jarosław Kaczyński. – Był to akt bardziej socjotechniki niż exposé rządu, który chce dokonać w Polsce zmian – stwierdził. Jarosław Gowin z PO, pytany na gorąco o wrażenia z exposé, wyznał: – Po pierwszej godzinie czułem się nieco zaniepokojony, po drugiej byłem zdenerwowany, ale po trzeciej uznałem, że ma to sens. Stojący obok Paweł Kowal z PiS dogadywał: – Bo przy trzeciej godzinie pan usnął.
Wystąpienie wysoko ocenił były premier Jerzy Buzek. – Zabrakło mi tylko jednego. Słowa o bezpieczeństwie energetycznym – przyznał. W exposé padły za to podziękowania dla Polaków za wyborczy werdykt. – Chylę głowę przed wami z poczuciem pokory i dumy – mówił Tusk. – To wielka satysfakcja nisko pokłonić się Polakom. Zdaniem premiera wyborcy głosowali na PO, bo chcieli władzy, która szuka porozumienia i rozwiązuje konflikty. – Polacy odrzucili władzę, która wyrzekła się kardynalnych cnót: zdrowego rozsądku, umiaru, powściągliwości i pokory – uznał szef rządu. I zapewniał: my będziemy strzec samych siebie przed pokusą porzucenia tych cnót. Zapewnił też, że wraz z wygraną PO skończyło się przeciwstawianie wolności i solidarności. – Nasze rządy będą łączyły wolność z solidarnością – zapewniał. Nowy rząd – zgodnie ze słowami Tuska – będzie też prowadził politykę historyczną. – W 2009 roku obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej i upadku komunizmu powinny odbyć się w Polsce – mówił premier. Zaznaczył zarazem, że polityka historyczna nie będzie służyła do wzniecania konfliktów ani w kraju, ani za granicą. Zadowolona z męża była Małgorzata Tusk, która razem z synem i córką słuchała exposé z galerii sejmowej. – Jestem wzruszona i dumna – przyznała. Sam Tusk też był usatysfakcjonowany. Po zejściu z sejmowej trybuny przyznał dziennikarzom, że wystąpienie było jego rekordem. – Obiecuję, że nigdy nie będę bił tego rekordu – powiedział. Zadeklarował też, że liczy na ostrą debatę i trudne pytania. Do ich zadawania zgłosiło się 159 posłów, debata trwała cały dzień, ale była raczej spokojna. Pojawiły się jednak ostre momenty. Zaczął w imieniu Klubu PiS były premier Jarosław Kaczyński. Nie poświęcił zbyt wiele czasu tym elementom programu nowego rządu, które wróżą kontynuację polityki PiS. Za to oskarżył nowego premiera o chęć pacyfikacji PiS, restauracji okresu przedrywinowego i utrwalenia stosunków panujących w tamtym okresie. Zdaniem prezesa PiS powołanie Zbigniewa Ćwiąkalskiego do rządu na ministra sprawiedliwości to znak, że koalicja PO-PSL będzie zmierzała właśnie w tym kierunku. – Pacyfikacja, petryfikacja i restauracja, PPR – oto program nowego rządu, a reszta jest cudem – zakończył swoje wystąpienie Kaczyński. - Wyrzuciłabym już dzisiaj z rządu wszystkich, którzy przygotowywali wkładki do tego exposé. W kwestii wymiaru sprawiedliwości nie mam się do czego odnieść – dodała Beata Kempa z PiS. Ona także zaatakowała Ćwiąkalskiego. – Po co ścigać przestępców? W zakładach karnych dostaliście największe poparcie, to spłacacie długi – ironizowała. Wiele emocji wywołała sprawa Karty praw podstawowych i deklaracja Tuska, że rząd podpisze protokół brytyjski. – Czemu PO zmieniła zdanie? Kogo się boicie? PiS, prezydenta, biskupów? Karta to konstytucja praw obywatelskich, a prawami nie wolno handlować – grzmiał Wojciech Olejniczak. Lider LiD zaapelował o referendum. – Nie możemy narażać ani Polski, ani Europy na ryzyko nieratyfikowania traktatu reformującego – ripostował Tusk. Premier podziękował oponentom za wystąpienia. – Jestem pod wrażeniem obniżenia temperatury, a podniesienia jakości debaty tego dnia, który mógł też wywołać spore emocje. Postanowiono, że premier Tusk odpowie na pytania posłów w sobotę. Na ten dzień przełożono też głosowanie nad wotum zaufania. W exposé wielokrotnie padło słowo „zaufanie”. Postanowiło wykorzystać to do promocji nowej książki wydawnictwo Znak. Po południu rozesłało e-maile z cytatem z exposé Tuska i zachętą do zakupu książki prof. Piotra Sztompki pt. „Zaufanie. Fundament społeczeństwa”.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA