fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Emeryci muszą czekać na podwyżkę do marca

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Osoby, które otrzymały obniżone świadczenia w latach 1993 – 1998, muszą czekać na ich podwyżkę zgodnie z aktualnymi przepisami.
Wynika tak z orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku (sygn. III AUa 449/07).
Na początku tego roku białostocki emeryt wystąpił do ZUS o ponowne ustalenie wysokości renty, jaką otrzymał w 1988 r., i emerytury, na którą przeszedł w 1996 r. Obowiązujący wtedy art. 17 ust. 3 ustawy z 17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent przewidywał podwyższenie o jeden punkt procentowy wskaźnika przeciętnego wynagrodzenia w terminie każdej kolejnej waloryzacji aż do osiągnięcia 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Nowela tej ustawy z 1995 r. zawieszała od początku 1996 r. zasady wyrównywania obniżonych świadczeń. Kolejne nowelizacje przedłużyły zawieszenie waloryzacji świadczeń aż do 1 stycznia 1999 r.
Wtedy to weszła w życie nowa ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przepisy te ustaliły nowe zasady waloryzacji tzw. starego portfela. W 2004 r. pojawił się w nich art. 194 a, który wprowadził mechanizm stopniowego, tj. rozłożonego na lata 2005 – 2010, podwyższania wysokości świadczeń. Jako pierwsze zostały przeliczone emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy i renty rodzinne osób w wieku 75 lat i starszych (podwyżki w latach 2005 – 2006), następnie zaś młodszych świadczeniobiorców (podwyżki w latach 2007 – 2010). Sąd okręgowy, do którego trafiła sprawa białostockiego emeryta, postanowił, że ze względu na jego datę urodzenia (3 maja 1934 r.) znajduje się on w grupie ubezpieczonych, których świadczenia emerytalne, zgodnie z ustawą, zostaną przeliczone dopiero w drugim etapie. Oznaczało to, że podwyżka, czyli przeliczenie należnej mu emerytury, może nastąpić dopiero od 1 marca 2007 r. W tej sytuacji sąd okręgowy, a następnie apelacyjny (wyrok z 19 czerwca 2007 r.) przyjęły, że nie ma podstaw do wcześniejszego podwyższenia świadczenia przysługującego emerytowi. Zdaniem SA nie było także podstaw do zwrotu dokonanych w tym okresie potrąceń z emerytury wnioskodawcy. Ustawodawca przewidział wprawdzie sytuację, że w razie ponownego ustalenia przez organ rentowy wysokości świadczenia wypłaca je w podwyższonej wysokości. Tej zasady nie można jednak zastosować w wypadku naszego emeryta. Byłoby tak, gdyby ZUS przyznał niższe świadczenie wskutek błędu. Ale tutaj tak nie było. ZUS działał na podstawie obowiązujących przepisów. Emeryci nie muszą już jednak czekać do 2010 r. na wyrównanie świadczeń. Parlament przyjął ostatnio nowelę ustawy o emeryturach i rentach z FUS, która przewiduje jednorazowe podwyższenie tych świadczeń w marcu przyszłego roku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA