fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Zjazd adwokatury może być burzliwy

Na zjeździe adwokatury rozegra się nie tylko bój o przywództwo w samorządzie na najbliższe trzy lata. Będzie też dyskusja o zasadach wykonywania zawodu i połączeniu z radcami. Zjazd oceni także dokonania ustępujących władz: Naczelnej Rady Adwokackiej z prezesem Stanisławem Rymarem na czele
Jego prezesura może być krytykowana, nic jednak nie wskazuje na to, by skończyło się to brakiem absolutorium.
Sama struktura samorządu i wpływy w nim różnych ośrodków również mogą być zarzewiem sporów. Najliczebniejsza w kraju adwokatura warszawska chciałaby mieć więcej do powiedzenia. W tej sprawie jednak zjazd raczej nic nie zmieni. Te wszystkie kwestie mogą jednak zaważyć na wyborze prezesa NRA. Jacek Trela jest kandydatem z Warszawy. Może mieć też poparcie delegatów z innych dużych izb, takich jak katowicka, wrocławska czy gdańska, którym jawi się jako zwolennik dalej idących zmian, np. w wykonywaniu zawodu czy funkcjonowaniu samorządu. Joanna Agacka-Indecka pochodzi z Łodzi, jest wiceprezesem ustępującej Naczelnej Rady i cieszy się poparciem prezesa Rymara. Mogą ją poprzeć delegaci z niektórych dużych izb i wszystkich małych.
Na zjeździe na pewno stanie kwestia połączenia zawodów radcy i adwokata. Prędzej można się jednak spodziewać odrzucenia starań radców o rękę niż przyjęcia ich oświadczyn. Dla większości adwokatów byłby to bowiem mezalians. W tej sprawie w przedzjazdowej uchwale wypowiedzieli się delegaci szczecińskiej izby adwokackiej. Uważają, że sprawę należy załatwić wiążącym referendum w sprawie unifikacji zawodów. Wreszcie decyzja zamiast jałowych dyskusji – proponują. Z kolei zgromadzenie adwokatów izby gdańskiej wnioskuje do zjazdu, aby nie podejmował uchwały o połączeniu, dopóki nie zostaną ustalone: jednolita definicja zawodu, zasady jego wykonywania oraz funkcjonowania nowego samorządu, a także kwestie majątkowe. Struktura organizacyjna samorządu adwokackiego wydaje się nieracjonalna nie tylko dla obserwatorów z zewnątrz. Wielu działaczy z większych izb uważa, że te całkiem małe, jak np. wałbrzyska, siedlecka czy radomska, są anachronizmem. Z koncepcją reorganizacji kwestionującą sens ich istnienia wystąpiła jeszcze wiosną 2006 r. warszawska Okręgowa Rada Adwokacka, gdy domagała się zwołania nadzwyczajnego zjazdu adwokatury. Teraz szczecińscy delegaci opowiadają się za silnymi izbami adwokackimi, które byłyby w stanie należycie wypełniać zadania samorządu, obejmującymi obszary właściwości 11 sądów apelacyjnych. Zjazd jednak raczej niczego nie przesądzi, pozostawiając samym izbom decyzje o dalszym istnieniu. Niedawno zaś zgromadzenie izby warszawskiej, skupiającej 1/3 wszystkich polskich adwokatów, opowiedziało się za zwiększeniem liczebności swoich przedstawicieli w Naczelnej Radzie Adwokackiej. Do tego potrzebna jest jednak zmiana ustawy. Prawo o adwokaturze ogranicza bowiem ich liczbę do najwyżej ośmiu z jednej izby. Delegaci na zjazd ze Szczecina postulują też, by funkcja członka prezydium NRA była zawodowa. Proponują, aby jej pełnienie było odpłatne – na ten czas adwokat zawieszałby działalność zawodową. Dzięki temu Naczelna Rada mogłaby działać sprawniej niż dziś. Dwoje kandydatów do stanowiska prezesa NRA odpowiedziało na pięć identycznych pytań dotyczących kwestii istotnych do wykonywania zawodu oraz działania samorządu zadanych przez redakcję. 1. Jak szeroko powinien być otwarty dostęp do adwokatury dla absolwentów prawa i przedstawicieli innych zawodów prawniczych? 2. Czy adwokaci powinni mieć możliwość reklamowania swojej działalności zawodowej? 3. Czy obecna organizacja i struktura terytorialna samorządu adwokackiego jest dobra, czy powinna się zmienić i jak? 4. W jaki sposób adwokatura mogłaby włączyć się w udzielanie pomocy prawnej najuboższym? 5. Czy adwokaci powinni połączyć się z radcami w jednej korporacji zawodowej? Zobacz odpowiedzi Joanny Agackiej-Indeckiej i Jacka Treli
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA