fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i rozmowy

Chciałam zrobić premierowi przyjemność

Fotorzepa
Dorota Rabczewska „Doda”,piosenkarka
Rz: Dlaczego zgodziła się pani zaśpiewać specjalnie dla Donalda Tuska w poniedziałkowym programie TVN „Teraz my”? Dorota Rabczewska: Bardzo lubię Donalda Tuska. Uważam, że jest cudowny i kochany, a w poniedziałek tylko utwierdziłam się w tym przekonaniu. No i nie widzę powodu, dlaczego miałabym tego nie robić, skoro mogę sprawić komuś przyjemność swoją artystyczną, cudowną duszą oraz niesamowitą prezencją. A poza tym, kto inny zrobiłby to lepiej niż ja?
Czy miało znaczenie, że to będzie z dedykacją akurat dla premiera Donalda Tuska, a nie innego polityka? Jestem osobą spontaniczną, a także, jak wiadomo, dosyć odważną. Na pewno nie zgodziłam się ze względu na dziennikarzy. Zrobiłam to bardziej dla siebie, bo stwierdziłam, że to fajny pomysł, oraz żeby zrobić komuś – w tym przypadku premierowi – przyjemność swoim występem. I jeżeli moja osoba oraz moja nowa piosenka „To jest to” mogła sprawić komuś wielką niespodziankę, to zrobiłam to z wielką rozkoszą. Zatem nie miałaby pani problemu, żeby zaśpiewać na przykład dla Jarosława Kaczyńskiego, gdyby także jemu miało to sprawić przyjemność? Nie wiem, czy bym nie miała, ponieważ to są spontaniczne decyzje podejmowane w jednej chwili. Dlatego trudno mi odpowiedzieć, bo sama nie wiem, jak bym zdecydowała, gdybym akurat dostała taką propozycję.Czy kiedy śpiewała pani dla premiera polskiego rządu, towarzyszyło pani jakieś szczególne uczucie, czy był to występ taki sam jak każdy inny?Wszystkie występy traktuję tak samo, więc nie wydaje mi się, by stres był większy. Co nie zmienia faktu, że wielką radość sprawiło mi obserwowanie reakcji premiera Donalda Tuska, który był pełen wzruszenia i wręcz szoku. Śpiewała pani o miłości. To temat bliski także Donaldowi Tuskowi, który tuż po wygranych wyborach ogłosił, że rządy Platformy będą rządami miłości... Ma pani wrażenie, że coś się zmieniło, odkąd rządzi PO? Jestem całkowicie apolityczna i w związku z tym nie będę mówić o tym, jak było wcześniej i co teraz jest inaczej, a co tak samo. Interesuje mnie tylko i wyłącznie to, co dzieje się u mnie, moich przyjaciół i mojej rodziny. Czyli polityka zupełnie pani nie interesuje? Zupełnie. Mówiłam już, że jestem apolityczna, i nie dam się wciągnąć w pytania o politykę. Gdyby Donald Tusk poprosił panią, by zaśpiewała np. podczas jego kampanii przed wyborami prezydenckimi albo w czasie którejś z konwencji Platformy Obywatelskiej, to zgodziłaby się pani? Będę się zastanawiać, jak mnie o to poprosi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA