fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Tańce, zabawy i meduzy w starej bibliotece

W sobotnią noc na kilka godzin zatętniła życiem zapomniana Biblioteka Krasińskich przy ulicy Okólnik 9. Ponad tysiąc warszawiaków przyszło tam na zabawę pod hasłem „Co Złego, to my”.
Łącząca elementy koncertu, spektaklu i performance’u impreza była kulminacyjnym momentem zakończonego wczoraj Festiwalu Warszawskiego Niewinni Czarodzieje, który zorganizowało Muzeum Powstania Warszawskiego.
Niepozornie wyglądający gmach biblioteki dostępny był tylko dla wtajemniczonych, którzy wcześniej się zarejestrowali, wysyłając e-mail. Przy wejściu trzeba było podać hasło. Następnie przed zwiedzającymi otwierały się drzwi do gigantycznego hallu. Goście wchodzili po schodach i stawali przed sceną, gdzie trwało jam session. Wyżej działał bar. W menu: piwo, wódka, oranżada, śledzie i „meduzy”. Na ścianach – projekcje filmów, między innymi „Noża w wodzie”. Całość utrzymana w klimacie lat 50. i nawiązująca do twórczości reżysera Romana Polańskiego, pisarza Leopolda Tyrmanda i kompozytora Krzysztofa Komedy.
Pomysłodawczyni i autorka scenariusza „Co Złego, to my” Monika Grochowska postanowiła zachęcić zwiedzających do odkrycia niezwykłego miejsca, a także do uważnego przyjrzenia się sobie. Podczas gdy na dwóch piętrach biblioteki trwała zabawa, tańce, towarzyskie gry i rozmowy, na parterze instalacje i akcje artystyczne skłaniały do refleksji. Obok cytatu z „Życia towarzyskiego i uczuciowego” Tyrmanda, obnażającego obłudę imprezowiczów sprzed pół wieku, wyświetlany był na żywo obraz z trwającej piętro wyżej zabawy. W sali zatytułowanej „Plaża” można było zrelaksować się na piasku, wśród szumu fal, i popatrzeć na morze uwiecznione na starych filmach. Niezapomniane wrażenie robiła indywidualna wizyta w niewielkim pokoju „Akty i akta”, gdzie aktor Łukasz Lewandowski czytał, niemal szepcząc nam do ucha, fragmenty prozy Tyrmanda. W sobotnią noc można było przeżyć w dawnej bibliotece niezwykłe chwile. Teraz gmach znów stoi pusty. Pracownicy Muzeum Powstania Warszawskiego mają nadzieję, że uda się rozpocząć dyskusję na temat przyszłości tej zabytkowej budowli.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA