fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Maturzysta wylosuje pytanie

Spontaniczna odpowiedź zamiast gotowej prezentacji – tak może wyglądać ustna matura z polskiego – dowiedziała się „Rz”
Nowe sposoby ustnego sprawdzianu z języka polskiego Centralna Komisja Egzaminacyjna testowała na ok. 500 maturzystach w ramach unijnego projektu przygotowywania nowych egzaminów. Teraz opracowywane są wyniki badania. Posłużą do  zaproponowania MEN zmian w maturach.
– Trwają dyskusje nad  ostateczną formą egzaminu. Skłaniamy się do tego, by uczeń losował pytanie – mówi Lucyna Grabowska, kierownik wydziału matur CKE. Pytanie miałoby sprawdzać wiedzę i umiejętności, np. argumentowania albo zabierania głosu w dyskusji.
– Propozycje CKE będą analizowane i mogą zostać przyjęte jako element zmian egzaminu maturalnego, którego nową formułę MEN szykuje na 2015 r. – zapowiada Grzegorz Żurawski, rzecznik MEN. Zastrzega, że decyzje zapadną nie wcześniej niż w połowie 2012 r. O tym, że CKE pracuje nad  nowym egzaminem ustnym, „Rz" pisała w maju. Wicedyrektor CKE Mirosław Sawicki zapowiedział wtedy odejście od obecnej formy – prezentacji, którą uczeń sam przygotowuje w domu, a potem wygłasza przed komisją. – Jakakolwiek zmiana tego, co jest teraz, byłaby ogromnym sukcesem – uważa Katarzyna Walentynowicz, polonistka z LO im. Ruy Barbosy w Warszawie. – Uczniowie często kupują za ok. 30 zł gotowe prezentacje, uczą się ich na pamięć, a potem na egzaminie mówią o rzeczach, o  których nie mają pojęcia. Losowanie pytań zmotywowałoby uczniów do przygotowywania się przez trzy lata. Prof. Krzysztof Konarzewski, były szef CKE, za którego kadencji rozpoczęło się poszukiwanie innych sposobów ustnego egzaminowania, zauważa, że wymaganie od  ucznia improwizowanej wypowiedzi na zadany temat zmieniłoby lekcje polskiego. – To byłby koniec uczniowskiej bierności i nauczycielskich wykładów. Uczeń musiałby się nauczyć, jak zainteresować słuchacza tym, co ma do powiedzenia, jak sformułować tezę, wejść w polemikę z jej przeciwnikami i w końcu udowodnić, że jego jest na wierzchu – mówi profesor.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA