fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Zgwałcił chorą, bo myślał, że jest martwa

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Kobieta, która zemdlała na ulicy, została zgwałcona przez przechodnia. – Myślałem, że ona nie żyje! – tłumaczył się policji 48-letni Melvin Jackson. Może uniknąć kary
Kobieta, której nazwiska nie ujawniono, leżała zwinięta w kłębek na chodniku obok jednej z ulic Kansas City. Jak później powiedziała, gdy rankiem szła ulicą, zrobiło jej się niedobrze i dostała tak silnych zawrotów głowy, że musiała natychmiast usiąść. Nie pamięta, co się później działo, gdyż straciła przytomność.
Leżącą kobietę dostrzegł przechodzący tamtędy Jackson. Obnażył ją do pasa i zaczął gwałcić. Po kilku minutach jakiś przechodzień dostrzegł, co się dzieje, i podbiegł zszokowany do Jacksona. – Zejdź z niej! Natychmiast z niej złaź! – krzyczał. Ofiara opowiedziała potem, że słyszała ten krzyk, ale nie wiedziała dokładnie, co się dzieje, gdyż była ciągle na wpół nieświadoma.
Sprzedawczyni z pobliskiego sklepiku wezwała policję. Funkcjonariusze dopadli Jacksona niedaleko od miejsca zdarzenia, gdy szedł sobie spokojnie chodnikiem. Jak relacjonują, miał jeszcze rozpięty rozporek. Gdy schwytali go i pakowali do radiowozu, głośno protestował. – O co chodzi?! Przecież ona jest martwa! – krzyczał.
Podczas przesłuchania na posterunku policjanci powiedzieli Jacksonowi, że kobieta tylko zemdlała. – Przepraszam, ale ja poruszyłem tę panią za nogę, żeby sprawdzić, i ona w ogóle nie drgnęła. Naprawdę myślałem, że nie żyje – zapewniał, cytowany przez dziennik "Kansas City Star".
Gdy przesłuchujący obstawali przy swojej wersji, Jackson wpadł w furię. – Czy ta pani powiedziała, że zrobiłem jej coś złego?! Skarży się na mnie?! Nie? To o co biega?! – krzyczał. Nic mu to nie dało, policja postawiła mu zarzut gwałtu i posadziła za kratki. Za gwałt grozi w stanie Missouri kara nawet do dożywocia, podczas gdy praktyki nekrofilskie w ogóle nie podlegają tam karze. Jeśli adwokatowi Jacksona uda się udowodnić w sądzie, że jego klient rzeczywiście miał pewność, iż kobieta nie żyje, to oskarżony może uniknąć długoletniego więzienia. Będzie go można skazać tylko na drobną karę za naruszenie obyczajności publicznej.
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA