fbTrack

Wiadomości

Za zbrodnie Sowietów zapłacili Żydzi

Bogdan Musiał
Rzeczpospolita
Bogdan Musiał, profesor historii
Dlaczego NKWD zdecydowała się na wymordowanie więźniów na terenie okupowanej Polski?
Bogdan Musiał: Bo w chaosie, który zapanował po  niemieckim ataku, nie była ich w stanie ewakuować. Z więźniami kryminalnymi nie było problemu. Tych wypuszczono jako niegroźnych. "Wrogowie ludu", gdyby zostali uwolnieni przez Niemców, mogliby się jednak okazać niebezpieczni dla władzy sowieckiej. Mogli na przykład podjąć kolaborację z Niemcami przeciwko bolszewikom. Ilu ludzi zgładzili wówczas sowieccy oprawcy?
Około 30 tys. Polaków, Ukraińców, Żydów, Białorusinów, Rosjan, Litwinów, Łotyszy czy Rumunów. Do masakr na  terenie więzień i podczas tzw. marszów śmierci dochodziło na całym obszarze, z którego Sowieci musieli uciekać przed Niemcami w 1941 r. Dlaczego po odkryciu tych mordów dochodziło do wystąpień antysemickich? Rzeczywiście, natychmiast po wkroczeniu Niemców spędzano Żydów do wszystkich więzień NKWD, aby myli i zakopywali zwłoki. Dochodziło przy tym do zabójstw i pogromów. Brali w nich udział szczególnie Ukraińcy. Wśród nich bardzo silny był mit żydo-komuny. To Żydów obarczano winą za sowieckie zbrodnie. Nie można przy tym zaprzeczyć, że w utworzonej przez Sowietów milicji było sporo Żydów, choć naturalnie ci funkcjonariusze stanowili nikły procent tej społeczności. Czy to właśnie te sowieckie zbrodnie sprawiły, że w czerwcu 1941 r. ludność Kresów witała Niemców kwiatami? To zachowanie było konsekwencją całego okresu 1939 – 1941. Aresztowań, mordów, deportacji, nędzy i powszechnego strachu, jakie przyniosła ze sobą sowiecka okupacja. Niemcy na początku byli postrzegani jako wyzwoliciele spod bolszewickiego jarzma. Entuzjastycznie witali ich Ukraińcy i Białorusini, ale także Polacy. Ci ostatni jednak bardzo szybko się Niemcami rozczarowali, gdy ci zaczęli na zdobytych terenach stosować swoją brutalną politykę okupacyjną. A jaki wpływ masakry więźniów miały na niemieckich żołnierzy? Olbrzymi. To był dla nich widok wstrząsający. Było wówczas bardzo gorąco. Trupy były rozdęte, rozkładały się, krążyły nad nimi roje much. Żołnierze byli w szoku. Nabrali przekonania, że wszystko, co mówiono im w Rzeszy o bolszewizmie, to prawda. Że mają do czynienia ze zbrodniarzami, wobec których nie ma co stosować prawa międzynarodowego czy rycerskich zasad walki. Wykorzystała to zresztą umiejętnie niemiecka propaganda. W efekcie zbrodnie sowieckie z 1941 r. przyczyniły się do niezwykłej brutalizacji wojny niemiecko-sowieckiej. To między innymi z ich powodu ta konfrontacja kolosów była tak niezwykle okrutna. —rozmawiał Piotr Zychowicz
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL