fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Grzegorz Królikiewicz – niedoceniony mistrz kina

ROL
Tyle talentu, wyobraźni i mocnego charakteru trzyma się pod korcem w naszych podłych czasach
Nadszedł czas, żeby Wielką Trójcę polskiego kina uzupełnić o czwartego. Mistrz Grzegorz Królikiewicz ambicją artystyczną sięga poziomu Wajdy, Munka i Hasa, ale uzyskał mniejszy rezonans społeczny z powodu nowatorskiego języka filmów. Jest on rewolucjonistą o duszy konserwatysty. W ostrym dziś sporze modernistów z tradycjonalistami o Polskę zajął własne stanowisko. Pragnie trwać przy patriotyzmie i katolicyzmie, radykalnie odnawiając formę ich wyrazu.

Reżyser oparł się nihilizmowi europejskiemu i wygrał w wielkim stylu. Twierdzi, że ciągle wierzy, mimo upływu ponad 100 lat od zapowiedzi śmierci Boga przez Nietzschego. Ta wiara wydaje się na dnie rozpaczy. Olśniewający debiut „Na wylot" (1972 r.) pokazuje świat, który odrzuca chrześcijaństwo. Główny bohater Malisz jest również artystą. Zanim dokonał mordu z nędzy, próbował sprzedawać swoje rysunki twarzy Chrystusa z całunu turyńskiego. Nikt nie chciał ich kupić. Całun był wówczas uważan...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA