fbTrack

Świat

Rodzina panująca z niemieckim rodowodem

Królowa Elżbieta II i przewodniczący komitetu organizacyjnego igrzysk Londyn 2012 Sebastian Coe na spacerze przed zamkiem w Windsorze
AFP
Dynastia Windsorów wywodzi się ze starych niemieckich rodów. O tej części swej historii woli jednak nie pamiętać
Tekst z archiwum "Rzeczpospolitej"
Korzenie rodu Windsorów sięgają saksońskiej dynastii Wettynów, która panowała w Turyngii, Saksonii, na Łużycach oraz w Hanowerze. Jej przedstawiciele zasiadali także na tronie w Warszawie (wybrani podczas elekcji August II Mocny i August III Sas jako królowie Polski i wielcy książęta Litwy). W V wieku ród podzielił się na dwie linie. Ich założycielami byli Ernest i Albrecht Odważny, którzy podzielili między siebie Saksonię. Potem linia ernestyńska uległa kolejnym podziałom. W ten sposób powstały osobne księstwa, m.in. księstwo Koburgów. Z tej małej bocznej linii wywodzą się królowa Elżbieta II  i jej potomkowie.

Pozbyć się nazwiska

Książę Albert von Sachsen-Coburg-Gotha w 1840 roku ożenił się z brytyjską królową Wiktorią, która natychmiast postanowiła pozbyć się niemiecko brzmiącego nazwiska. Podczas I wojny światowej antyniemieckie nastroje w brytyjskim społeczeństwie przybrały na sile. Sięgnęły zenitu, gdy niemiecki bombowiec Gotha przeleciał przez kanał La Manche i zaczął bombardować Londyn. Pozbycie się niemieckiego nazwiska stało się koniecznością. 17 lipca 1917 roku Jerzy V, wnuk Wiktorii, zmienił je na Windsor, pochodzące od XIV-wiecznego króla Anglii Edwarda III. Córka Jerzego VI, Elżbieta II, poślubiła księcia Filipa pochodzącego z rodu Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg. 91-letni dziś Fllip po uzyskaniu obywatelstwa brytyjskiego również porzucił niemiecko brzmiące rodowe nazwisko i przyjął nazwisko matki Battenberg w zangielszczonej formie Mountbatten.
Dziś rodzina królewska bardziej niż z niemieckiego pochodzenia słynie ze skandali i z ekscentryczności. Książę Filip jest znany jako miłośnik niesmacznych żartów. Jego syn Karol, książę Walii, w 1981 roku poślubił na oczach setek milionów zachwyconych widzów na całym świecie młodziutką Dianę Spencer, by ją potem zdradzać z mężatką Camillą Parker Bowles. Miłosne wyznania Karola podczas rozmowy z kochanką: „Chcę być twoim tamponem", wstrząsnęły krajem. Diana, krótko po rozwodzie w 1997 roku, zginęła w wypadku samochodowym i stała się ikoną pop-kultury. 62-letni Karol, pierwszy w kolejności do tronu, nie jest lubiany przez Brytyjczyków.

William czy Wilhelm

Bardziej popularny jest książę William, jego najstarszy syn. Niewykluczone, że to on odziedziczy tron po babce. Rodzi się pytanie, dlaczego imion królowej, jej małżonka i księcia Karola używamy w wersji polskiej, a William pozostał Williamem. – W zasadzie nie ma w polskim języku odpowiednika tego imienia. Jest Willem, ale to holenderskie imię, albo Wilhelm, ale to imię niemieckie. Nie ma tu zresztą żadnej reguły. Imienia hiszpańskiego króla Juana Carlosa nie spolszczamy, a imię szwedzkiego króla Karola Gustawa tak – mówi „Rz" językoznawca prof. Jerzy Bralczyk. Z kolei zdaniem anglisty z Uniwersytetu Adama Mickiewicza prof. Piotra Gąsiorowskiego William mógłby stać się Wilhelmem. – Tak powinniśmy go nazywać – po Wilhelmie Zdobywcy, Wilhelmie Orańskim i Wilhelmie Rudym – powiedział „Rz" anglista. Kwiecień 2011
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL