Kraj

Giertych zrezygnował z szefowania w LPR

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Roman Giertych zrezygnował ze wszystkich funkcji partyjnych w Lidze Polskich Rodzin. Zarząd Ligi powierzył funkcję p.o. prezesa partii europosłowi Sylwestrowi Chruszczowi.
Po dzisiejszym posiedzeniu zarządu LPR Roman Giertych zapowiedział, że wraca do zawodu adwokata i otwiera kancelarię w Warszawie. Jak zastrzegł, "miną lata, zanim znowu zaangażuje się w politykę".
"Osobiście, pomimo że odczuwam przykrość porażki wyborczej, trochę się cieszę, że wracam do zawodu, który lubię, który jest moją pasją i który dawał mi dużo satysfakcji" - podkreślił Giertych. Jak dodał, jest "bardzo zmęczony". "Zaangażowanie polityczne, w które wszedłem w bardzo młodym wieku, jest wyczerpujące" - powiedział. Nie wykluczył jednak, że kiedyś wróci do polityki. "Czy PiS zrobiło dobrze, że przez dwa lata 'wykaszało' głównie elektorat swoich koalicjantów, a nie skupiało się na walce z PO?" - tak Giertych odpowiedział na pytanie o powody klęski Ligi w wyborach.
Jak dodał, nie gratuluje Chruszczowi, bo przejmuje on Ligę "w bardzo trudnym momencie". Chruszcz, który dotychczas był szefem okręgu zachodniopomorskiego, będzie kierował LPR do najbliższego kongresu partii. Liga ma przygotować się do najbliższych wyborów do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w 2009 roku. Chruszcz powiedział, że już od dzisiaj zabiera się do pracy, aby przygotować partię do tych wyborów. Giertych mówił też o swoich sukcesach w czasie pracy parlamentarnej, m.in. pracy w komisji śledczej ds. PKN Orlen, wprowadzeniu tzw. becikowego, ulgach prorodzinnych w podatkach. "Jestem też zadowolony z mojej pracy w ministerstwie edukacji" - dodał. Pytany, jak Liga spłaci kredyty, które zaciągnęła na kampanię wyborczą, Giertych powiedział, że partia nie wzięła takich kredytów, które nie byłyby zabezpieczone już przyznanymi subwencjami. "Nie wzięliśmy żadnych kredytów, których nie bylibyśmy w stanie spłacić" - zastrzegł. Dziś złożyłem rezygnację ze wszystkich funkcji kierowniczych w LPR. Uczyniłem podobnie jak Roman Giertych. Nie znaczy to, że wycofuję się z życia publicznego. Pozostaję lojalnym członkiem LPR, jedynej formacji narodowej w Polsce - napisał w swoim blogu Wojciech Wierzejski. "Zamierzam w całym kraju rozwinąć stowarzyszenie, którego jestem prezesem – Wszechnicę Narodową. Ma ona za zadanie twórcze rozwijanie tradycyjnej, politycznej myśli narodowej, formowanie w duchu Idei Narodowej (głównie młodzieży) oraz rozwijanie środowiska politycznego odwołującego się do światopoglądu endeckiego. Wszystkich zainteresowanych zachęcam do współpracy" - napisał Wojciech Wierzejski.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL