fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Sukces pierwszej polskiej aukcja artystów Street Artu

PETER FUSS „Art is a good deal” akryl, płótno, 40 x 40 cm, sprzedany za 8 tys. zł (cena wywoławcza 1,5 tys. zł)
materiały prasowe
Pierwsza eksperymentalna polska aukcja artystów Street Artu zakończyła się sukcesem. W warszawskim Rempeksie sprzedano 30 prac z 57 wystawionych
Na Zachodzie triumfy Street Art święcił już w 2008 r., kiedy odbyła się pierwsza aukcja sztuki miejskiej domu Bonhams. Obecnie dzieła Banksy'ego, największej sławy, osiągają ponad 200 tys. funtów. U nas Street Art pod młotkiem to absolutna nowość.
W Warszawie rekord ustanowiła praca Petera Fussa „Art. Is a good deal" (Sztuka jest dobrą rzeczą). Została sprzedana z pięciokrotnym przebiciem – za 8 tys. zł. Być może o jej powodzeniu przesądził wcześniejszy sukces polskiego artysty w Londynie. W 2008 roku Fuss na aukcji w London's Art Car Boot Fair za „Laugh of God", parodię słynnej diamentowej czaszki „For the love of God" Damiena Hirsta – plastikową ze sztucznymi kamieniami – dostał 19 tys. funtów. Fuss jest znany z kontrowersyjnych politycznych billboardów. Ostrze ironii pracy z aukcji w Warszawie mierzy jednak nie w politykę, lecz komercjalizację sztuki. W tle obrazu widać zmultiplikowaną sylwetkę „Balonowego psa" Jeffa Koonsa, rzeźby głośnego amerykańskiego artysty, którego dzieła osiągają na rynku ceny ponad 25 mln funtów.
W Warszawie powodzeniem cieszyły się także dwa urbanistyczne pejzaże M-City, czyli Mariusza Warasa, absolwenta, a obecnie asystenta gdańskiej ASP. Sprzedane zostały po 7 tys. (z ceną wywoławczą 5 tys. każdy). Nic dziwnego. Jego czarno-białe graffiti zyskały międzynarodowe uznanie i można je spotkać w Warszawie, Londynie, Sao Paulo. Na aukcję trafiły akrylowe obrazy o identycznej tematyce jak murale.
Niemal wszystkie licytowane prace streetarterów przenosiły charakterystyczne postacie i motywy z murów na płótno, deskę lub papier. Jedyny projekt, który można było kupić wraz z wykonaniem na dowolnej ścianie, nie znalazł nabywcy.
Uczestnikami aukcji byli najlepsi polscy streetarterzy, jak Zbiok (kurator BWA we Wrocławiu) i Swanski (utalentowany samouk, uczestnik m.in. Art. Basel), których prace osiągnęły po 5 tys., czy Chazme (absolwent warszawskiej Politechniki) – 4600 zł. A także m.in. Aqualoopa, Bezt, Ciah-Ciah, Czarnobyl, Luma, Goro, Jola Kudela, Mrufig, Pikaso, Natalia Rak, Sepe, Sainer, Szum, Tyber.
– Zachęceni powodzeniem zamierzamy zorganizować następną aukcję w końcu roku – mówi Jonna Dziewulska, historyk sztuki, inicjatorka pomysłu. Tym razem z udziałem również zagranicznych twórców Street Artu.
Aukcja odbyła się 15 marca
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA