Konsumenci

Właściciel sieci kanalizacyjnej zapłaci za część przyłączenia

Właściciele nieruchomości mogą żądać od przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego, by zwróciło im pieniądze za część przewodu kanalizacyjnego prowadzącą od granicy ich działki do głównej magistrali
Tak jednoznacznie wynika z uchwały Sądu Najwyższego z 13 września 2007 r. [b](sygn. III CZP 73/07)[/b]. Właściciela obciąża zatem tylko koszt tej części przewodu kanalizacyjnego, która znajduje się na jego działce czy pod jej powierzchnią.
[srodtytul]Dziewięć metrów przewodu poza granicą działki [/srodtytul] Sprawę, na której tle SN podjął tę uchwałę, wszczęli małżonkowie P. Za własne pieniądze przyłączyli swój dom do sieci kanalizacyjnej, a całkowity koszt tego przedsięwzięcia wyniósł 8065 zł. Domagali się od przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego zwrotu kosztów 9 m przyłącza spoza granicy ich działki, tj. 5 tys. zł.
Jako podstawę tego żądania wskazali art. 31 ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrywaniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (DzU z 2006 r. nr 123, poz. 858). Zapisano w nim, że osoby, które wybudowały z własnych środków urządzenia wodociągowe i kanalizacyjne, mogą przekazać je odpłatnie gminie albo przedsiębiorstwu wodno-kanalizacyjnemu na warunkach uzgodnionych w umowie. Przedsiębiorstwo odmówiło zawarcia umowy o przejęcie i zwrotu żądanej kwoty. Argumentowało, że odcinek przewodu kanalizacyjnego znajdujący się poza granicą działki małżonków P. także jest przyłączem, a koszt jego budowy stosownie do art. 15 ust. 2 ustawy z 2001 r. obciąża osobę ubiegającą się o przyłączenie do sieci kanalizacyjnej czy wodociągowej. Nie ma więc obowiązku zawarcia umowy, o której mowa w art. 31 tej ustawy. [srodtytul]Pytanie prawne do Sądu Najwyższego [/srodtytul] Małżonkowie P. wnieśli sprawę do sądu o pokrycie szkody wyrządzonej odmową zawarcia umowy o odpłatnym przejęciu. Stanowi ją kwota 5 tys. zł, jaką otrzymaliby, gdyby umowa została zawarta. Sąd pierwszej instancji uwzględnił ich żądanie. Sąd drugiej instancji dostrzegł natomiast w tej sprawie istotną wątpliwość prawną i przedstawił ją do rozstrzygnięcia SN. Sprowadza się ona do pytania, czy odcinek przewodu kanalizacyjnego między granicą nieruchomości a siecią przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego jest urządzeniem kanalizacyjnym, o którym mowa w art. 31 ust. 1 ustawy, a więc czy przedsiębiorstwo obowiązane jest zawrzeć umowę o jego odpłatnym przejęciu, czyli zwrócić koszty budowy. [srodtytul]Winna zmiana definicji [/srodtytul] Pełnomocniczka przedsiębiorstwa tłumaczyła, że przyczyną tych wątpliwości jest zmiana definicji przyłącza zamieszczonej w art. 2 ust.1 pkt 5 ustawy z 2001 r. - Definicja została zmieniona w 2005 r. Przedtem było jasne, że przyłącze, którego budowa obciąża osobę ubiegającą się o przyłączenie, to odcinek przewodu kanalizacyjnego od granicy nieruchomości do sieci. Teraz jest nim odcinek od urządzeń wewnętrznych do granicy nieruchomości lub do pierwszej studzienki, licząc od strony budynku - wyjaśniała pełnomocniczka. Budowa sieci niewątpliwie obciąża przedsiębiorstwo. Nie wiadomo jednak, kto ma płacić za odcinek przewodu między granicą działki a siecią. Ponieważ służy on wyłącznie zaspokajaniu potrzeb właściciela nieruchomości, tenże - zdaniem pełnomocniczki -powinien ponosić koszty jego budowy. Treść uchwały oznacza, że argumenty te Sądu Najwyższego nie przekonały. Przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne będą więc musiały płacić za tę część przewodu kanalizacyjnego, która znajduje się poza granicą nieruchomości albo za pierwszą studzienką. masz pytanie do autorki, e-mail: i.lewandowska@rzeczpospolita.pl [ramka]Roszczenie osoby, która własnym sumptem wybudowała urządzenia wodociągowe i kanalizacyjne, o zawarcie umowy o przejęciu tych urządzeń i zwrot wydatków, mające oparcie w art. 31 ustawy, jest bezterminowe. Nie ulega ono przedawnieniu. Dlatego po przedstawionej uchwale Sądu Najwyższego z żądaniem zwrotu wydatków na wykonanie tej części przewodu kanalizacyjnego, która znajduje się poza ich działką, będą mogli występować właściciele nieruchomości, którzy wykonali je pięć, dziesięć czy też 15 lat temu. Może to być dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, będących z reguły spółkami komunalnymi, bardzo kosztowne. ¦ [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL