fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Umowy przedwstępne tylko u notariusza

Deweloperzy oraz ich klienci będą zawierać umowy przedwstępne obowiązkowo w formie aktu notarialnego. Dzięki temu deweloper nie będzie mógł bez powodu podnosić ceny mieszkania
Boom na rynku mieszkaniowym spowodował, że wielu deweloperów postępuje nieuczciwie wobec swoich klientów. Ministerstwo Budownictwa pracuje nad projektem ustawy o ochronie nabywców w umowach z podmiotami profesjonalnymi.
Według projektu umowy przedwstępne na zakup mieszkania na rynku pierwotnym będą musiały mieć formę aktu notarialnego. - Obecnie nie ma takiego obowiązku -mówi mec. Tomasz Tatomir z kancelarii Chałas i Wspólnicy. Dodaje, że gdy kupujący żąda wizyty u notariusza, a deweloper odmawia, to nic nie można z tym zrobić. Tymczasem jest to najbezpieczniejsza forma umowy. Klient ma gwarancję, że cena lokalu ani inne ustalenia umowy się nie zmienią. -Jest jeszcze jedna zaleta takich umów. Jeżeli deweloper wycofuje się ze sprzedaży, bo znalazł nabywcę, który zapłaci więcej, zawsze można zażądać od niego przeniesienia własności lokalu w sądzie. Wtedy orzeczenie sądowe zastępuje oświadczenie woli dewelopera -twierdzi mec. Tatomir. Rozwiązanie podoba się także Małgorzacie Rothert, warszawskiemu rzecznikowi praw konsumenta. - Większość skarg, z którymi do mnie przychodzą klienci deweloperów, dotyczy niedotrzymywania warunków umów przedwstępnych. A to zmieniają cenę, a to przesuwają termin oddania. A jeżeli strony zawarły umowę w zwykłej formie pisemnej, klienci są bezradni. Żadna instytucja chroniąca konsumentów nie jest w stanie im pomóc - wyjaśnia. Zawieranie umów przedwstępnych w formie aktu notarialnego chwalą także deweloperzy. -W projekcie powinien się znaleźć zapis, że odstąpienie od umowy również powinno mieć formę notarialną -twierdzi Jacek Bielecki z Polskiego Związku Firm Deweloperskich. - Bo jeżeli klient odstąpi od umowy w zwykłej formie, to deweloper nie będzie mógł sprzedać lokalu nikomu innemu. Zgodnie z projektem umowa przedwstępna powinna m.in. określać: położenie lokalu w budynku (jego powierzchnię, a także układ pomieszczeń), zakres i standard prac wykończeniowych, termin uzyskania prawa do lokalu przez kupującego, termin i sposób wpłaty należnych pieniędzy, wskazanie rachunku powierniczego, na którym mają być gromadzone środki. Brak tych danych może być powodem odstąpienia od umowy. Projekt przewiduje ponadto, że jeżeli klient wpłacił co najmniej 20 proc. ceny inwestycji, deweloper ma obowiązek przechowywać te pieniądze na rachunku powierniczym (bank uwalnia z niego środki w zależności od postępów budowy) lub ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej. Ministerstwo Budownictwa proponuje także, by pieniądze zgromadzone na rachunkach wyłączyć z masy upadłościowej. Masz pytanie do autorki, e-mail: r.krupa@rzeczpospolita.pl Nowe przepisy dadzą kupującym mieszkania poczucie bezpieczeństwa i gwarancję, że otrzymają w końcu klucze do własnego lokalu. Niestety, obecnie bywa z tym różnie. Ale kiedy zostanie wprowadzony obowiązek zawierania umów przedwstępnych w formie aktu notarialnego, niewątpliwie powinno się to zmienić. Co prawda kupujący mieszkanie będzie musiał zapłacić do kilku tysięcy złotych za akt notarialny, ale naprawdę warto ponieść te koszty. Można bowiem stracić dużo więcej. Teraz deweloper może odstąpić od umowy albo zażądać wyższej ceny. Jeżeli przepisy nowej ustawy wejdą w życie, to nie będzie mógł tego zrobić poza sytuacjami wyjątkowymi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA