fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kto teraz pokieruje IPN

Siedziba IPN
Rzeczpospolita, Raf Rafał Guz
Zwolennicy poprzedniego prezesa Janusza Kurtyki ponieśli porażkę w wyborach kandydatów do Rady Instytutu
Zgromadzenie Elektorów wybrało w piątek kandydatów do Rady IPN: dziesięciu, których przedstawi Sejmowi, i czterech, których zaprezentuje Senatowi. To skutek znowelizowanej w marcu 2010 r. ustawy o IPN i śmierci w katastrofie smoleńskiej prezesa Instytutu Janusza Kurtyki.
[srodtytul]Friszke, Stola, Dudek[/srodtytul] Z dotychczasowego składu Kolegium IPN, które Rada zastąpi, elektorzy wybrali tylko prof. Andrzeja Paczkowskiego (był doń rekomendowany przez PO) i prof. Andrzeja Chojnowskiego. Ten ostatni po śmierci Kurtyki sprzeciwiał się rozpisaniu konkursu na prezesa IPN według starych zasad. Został za to usunięty z funkcji przewodniczącego Kolegium i zastąpiony przez dr Barbarę Fedyszak-Radziejowską.
Wśród kandydatów do Rady znalazł się prof. Andrzej Friszke, utożsamiany ze środowiskiem Unii Wolności, który wielokrotnie krytykował IPN pod rządami Kurtyki. Inny krytyk Instytutu, którego kandydaturę pozna Sejm, to prof. Dariusz Stola. W grudniu 2010 r. na konferencji w Łodzi domagał się, by zlikwidować etat, który zajmuje współautor książki “SB a Lech Wałęsa” Piotr Gontarczyk. Argumentował, że nie życzy sobie, by Gontarczyk był utrzymywany z jego podatków. Wśród kandydatów jest jednak także były doradca Kurtyki prof. Antoni Dudek. Na liście wskazanej Sejmowi (wybiera pięciu członków Rady) znaleźli się jeszcze Edward Czapiewski, Piotr Franaszek, Włodzimierz Suleja, Tadeusz Wolsza i Stanisław Żerko. Na liście dla Senatu (wybiera dwóch członków) – Zbigniew Karpus, Grzegorz Motyka, Bolesław Orłowski i Waldemar Rezmer. [srodtytul]Odrzuceni kandydaci[/srodtytul] W Radzie IPN nie zasiądą dr Fedyszak-Radziejowska i prof. Jan Żaryn, którzy nie uzyskali wystarczającej liczby głosów, ani dr Sławomir Cenckiewicz. Jego kandydatura nie była głosowana, bo zrobił formalny błąd w zgłoszeniu. Podobnie jak dr Rafał Wnuk (kandydaci do Rady sami zgłaszali swoje kandydatury. Musieli się wykazać co najmniej stopniem doktora). Wystarczającej liczby głosów nie zdobył też ks. prof. Józef Marecki, badacz dziejów prześladowania zakonów w PRL. Bardzo dobrego zdania jest o nim ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. – Wybór kandydatów oznacza, że IPN z instytucji pluralistycznej zmieni się w instytucję zdominowaną przez jedną opcję polityczną – PO. Będzie to ze szkodą dla badań naukowych – mówi ks. Isakowicz-Zaleski. Profesor Jan Kofman stojący na czele Kolegium Elektorów, które składa sie z 25 osób zgłoszonych przez renomowane uczelnie oraz Instytuty Historii i Studiów Politycznych PAN, był zdumiony, że wyboru dokonano tak szybko. – Sprawa rozstrzygnęła się w czterech głosowaniach. Myślałem, że potrwa to dłużej – powiedział “Rz”. Dodał, że wybrane osoby to fachowcy cenieni w środowisku historyków. – Ale wśród osób, które nie uzyskały wystarczającej liczby głosów, też były znakomite postaci, by wymienić prof. Jana Żaryna – zauważa. [srodtytul]Eisler na prezesa?[/srodtytul] W związku z wyborem kandydatów do Rady IPN zaczęto spekulować, kto zostanie prezesem Instytutu. Według naszych rozmówców chcących zachować anonimowość największe szanse ma prof. Jerzy Eisler, który stoi na czele oddziału warszawskiego IPN. Uważany jest za osobę bliską PO. Z innych nazwisk wymienia się szefa oddziału krakowskiego IPN dr. Marka Lasotę, autora głośnej publikacji o inwigilacji Karola Wojtyły, szefa Muzeum II Wojny Światowej prof. Pawła Machcewicza i szefa pisma “Arcana” prof. Andrzeja Nowaka. – Te kandydatury mają ograniczone szanse. Donald Tusk ceni Machcewicza, ale chce, by ten dokończył sztandarowy projekt polityki historycznej PO, czyli Muzeum II Wojny Światowej. Profesor Nowak to świetny historyk, ale nie ma szans na wybór przez ten parlament – twierdzi nasz informator z Instytutu. [wyimek]46 osób kandydowało do Rady Instytutu Pamięci Narodowej [/wyimek] Z wyłonionych kandydatów parlament wybierze siedmiu, prezydent dwóch (z czterech wybranych przez Krajową Radę Sądownictwa i Krajową Radę Prokuratorów). Dziewięcioosobowa Rada wskaże kandydata na prezesa prawdopodobnie na wiosnę (ustawa nie określa terminu). Wybierze go Sejm.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA