fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Coraz więcej oskarżonych z bonusami od sądu

www.sxc.hu
Szybkie kończenie procesów z roku na rok zyskuje na popularności
Każdego roku przybywa kilkanaście tysięcy spraw kończonych dobrowolnym poddaniem się karze i ugodą z prokuratorem. Miniony rok znów był lepszy od poprzedniego – [b]w sumie w pierwszym terminie i po uzgodnieniu wysokości kary wydano ponad 280 tys. wyroków.[/b]
Adwokaci nie ukrywają, że często namawiają klientów do ugody z prokuratorem i dobrowolnego poddania się karze. Zyskuje też na tym wymiar sprawiedliwości, bo mniej ma procesów do prowadzenia. Oszczędza budżet państwa, nie trzeba bowiem wydawać pieniędzy na opinie biegłych, dojazdy świadków czy wynagrodzenia ławników. [srodtytul]Targowanie się o karę[/srodtytul]
– [b]Kradzieże aut, posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami, udział w bójce, wypadki drogowe czy oszustwa to sprawy o przestępstwa, w których oskarżeni najczęściej próbują negocjować wyrok z sądem[/b] – mówi „Rz” mec. Mariusz Paplaczyk, który przyznaje, że w niebudzących wątpliwości sprawach doradza klientom takie rozwiązanie. – Ale nie za wszelką cenę – zastrzega. Zdarzają się też sprawy wyjątkowe. Kilka dni temu Sąd Okręgowy w Krakowie skazał Szweda Matsa Andersa Hoegstroema, oskarżonego o podżeganie do kradzieży napisu „Arbeit macht frei”, na dwa lata i osiem miesięcy więzienia. Szwed dobrowolnie poddał się karze. Oprócz niego z „szybkiego” wyroku skorzystali dwaj współoskarżeni w tej sprawie. – Nie dziwi mnie rosnąca popularność obu instytucji – ocenia adwokat Paplaczyk. Dodaje, że oskarżeni coraz częściej kalkulują swoją sytuację. Oszczędzając sądom pracy, liczą na bonus w postaci niższej kary. – Tak jest np. w prawie brytyjskim – mówi. Szybki wyrok pozwala mieć wpływ na wysokość kary. Adwokat Jacek Tulski wymienia jeszcze jedną korzyść. – [b]Sprawa zamiast ciągnąć się latami, szybko kończy się wyrokiem[/b] i szybciej zaczyna biec czas zatarcia skazania – mówi. – A dla wielu skazanych zaświadczenie o niekaralności to przepustka do nowej pracy. – Zdarza się też, że np. burmistrz czy radny złapany za jazdę w stanie nietrzeźwości każdego dnia procesu w lokalnych mediach czyta artykuły o swoich wyczynach – dodaje mec. Karol Bednarek. W takiej sytuacji lepiej dobrowolnie poddać się karze i liczyć na szybkie zapomnienie. [srodtytul]Więcej spraw bez rozprawy[/srodtytul] Już niebawem w Polsce ugoda i dobrowolne poddanie się karze mogą być stosowane na jeszcze szerszą skalę. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego pracuje nad nowelą procedury karnej. Zgodnie z nią [b]ugoda z prokuratorem mogłaby być stosowana wobec przestępstw zagrożonych karą maksymalnie 15 lat więzienia, a dobrowolne poddanie się karze dotyczyłoby wszystkich czynów zabronionych, w tym zbrodni[/b]. – To rozsądny kierunek. Bywa, że nawet w sprawach o zabójstwo sprawcy przyznają się do winy i najważniejszym problemem pozostaje jedynie kwestia kary – uzasadnia dr hab. Paweł Wiliński z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zastrzega jednak, że w trudnych sprawach należy szczególnie zadbać o samego pokrzywdzonego. Czytaj[link=http://www.rp.pl/temat/89799.html] więcej o postępowaniu karnym[/link].
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA