Wańkowicz o trudnym związku z żoną - kartki z diariusza

Wańkowiczowie w Jastarni, 1927 rok. Od prawej: Melchior Wańkowicz, Marietta (żona brata pisarza), Zofia, żona Melchiora, opiekunka dzieci, Jurek, Hania, Romek (dzieci Witolda) oraz Krystyna i Marta, córki pisarza
EAST NEWS
Obraz małżeństwa i domowego szczęścia Wańkowiczów pokazany w „Zielu na kraterze“ był tylko literacką kreacją.
Wańkowicz, gdy go poznałam, miał 80 lat i był znanym wielkim pisarzem. Ja miałam 23 lata, pisałam o nim pracę magisterską, po jego śmierci kontynuowałam na jego temat pracę doktorską. Moja znajomość i współpraca z pisarzem trwała dokładnie dwa lata i cztery miesiące. Długo mówiłam o swoim życiu: „przed Wańkowiczem” i „po Wańkowiczu”.

O sprawie, o której chcę napisać, mówił mi kilkakrotnie. Zaskoczyła mnie, ale myślałam, że naznaczony nieuleczalną chorobą ponad 80-letni pisarz patrzył z goryczą na swoje życie. Że był to wynik jego depresji, stanu ducha i stanu zdrowia.Mówił między innymi o swoim małżeństwie z Zofią z Małagowskich Wańkowiczową, że o wiele więcej by zrobił w życiu, gdyby była „prawdziwym partnerem”. Użył zwrotu, który pojawił się w „Zielu na kraterze”, we fragmencie, gdy oświadczając się, mówił, że będzie „mieć kulę u nogi”. Kiedy Zofia była dorastającą dziewczynką, jej matka Anna Langie popełni...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL