Reklama

Jan Maciejewski: Księga i krzyż

Każde proroctwo, fragment psalmu, wygłoszona nauka – wszystkie przecinki są policzone, jak kości.

Publikacja: 20.02.2026 14:00

Jan Maciejewski: Księga i krzyż

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Zbiegiem lat nie utracił nic z pierwotnej doskonałości. Nie ucichł głos, nie zastygła muzyka, jaka z niego płynie. Wystarczy nadstawić ucho odpowiednio blisko, jak Rilke: „Każde miejsce tego głazu widzi cię. Musisz życie swe odmienić”.

Nagi tors Apollina, wszystko z czego wynika, i całość spraw, których wymaga od tych, którzy na niego patrzą, słuchając, co ma do powiedzenia. Równowaga najwyższych napięć. Punkt szczytowy, w którym wola widzi się jeszcze z naturą. Jeszcze do siebie mówią, trzymają się za ręce, chociaż obie są już rozpędzone, w biegu, każda we własną stronę. Ale ich zderzenie, czy jak kto woli, rozdarcie, może jeszcze okazać się tańcem. Uwiecznienie takich chwil, zatrzymanie najszlachetniejszych i najbardziej pierwotnych konfliktów w geście harmonii, pozie porządku – to mądrość posągu, jedyna wiedza, jaką ma on do przekazania. Dlatego też rzeźba jest gatunkiem pogańskiej mądrości. Nigdzie indziej, jak tylko przy użyciu kamienia, mogła się ona wypowiedzieć czystym głosem.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Cisza i zgiełk obrazów”: Wyłonione ze zgiełku
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Plus Minus
„Aces of Thunder”: Lataj ostrożnie!
Plus Minus
„O krok za daleko”: Dobry, prosty kryminał
Plus Minus
„W ukryciu”: Pod przykrywką
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama