fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Banki mamy bezpieczne

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Banki i firmy ubezpieczeniowe działające w Polsce są odporne na ewentualne pogorszenie warunków makroekonomicznych – uważa bank centralny
Banki mają tak wysokie kapitały, że nawet w przypadku spowolnienia gospodarczego większość z nich będzie w stanie wypracowywać zysk operacyjny – napisali autorzy „Raportu o stabilności systemu finansowego” przygotowanego przez NBP.
Testem dla towarzystw ubezpieczeniowych był nie tylko kryzys, ale także ciężka zima i liczne powodzie. Zdecydowanie wyższe odszkodowania obniżyły wynik z podstawowej działalności towarzystw, ale nie zagroziły wypłacalności sektora.
Dobrą informacją jest też to, że według banku centralnego ryzyko nagłego odpływu inwestorów zagranicznych z Polski jest niewielkie.
NBP bardziej niż kryzysów na rynkach finansowych (zdaniem banku centralnego prawdopodobieństwo ich wystąpienia systematycznie spada) obawia się przekredytowania Polaków, którzy z pewnością zapomną, że nie należy brać kredytu tylko dlatego, że bank go daje.
Jeśli założyć, że tempo wzrostu gospodarczego w Polsce będzie przyspieszać (NBP oczekuje wzrostu PKB o 4,3 proc. w przyszłym i o 4,2 proc. w 2012 roku), to banki będą liberalizować politykę kredytową. NBP obawia się przyrostu zadłużenia Polaków, szczególnie jeżeli chodzi o kredyty mieszkaniowe. Zdaniem banku centralnego walutowe kredyty mieszkaniowe powinny być produktami niszowymi oferowanymi jedynie tym, którzy zarabiają w danej walucie. Bank centralny popiera w tym zakresie działania m.in. Komisji Nadzoru Finansowego.
NBP zresztą prognozuje, że Polacy będą coraz chętniej pożyczać pieniądze na kupno mieszkania czy domu, bo poprawiać się będzie ich sytuacja finansowa. Autorzy raportu twierdzą, że to mogłoby doprowadzić do wzrostu cen, jednak trzeba liczyć się z tym, że coraz więcej deweloperów będzie rozpoczynać nowe inwestycje i sprzedawać mieszkania. Dlatego też NBP jest zdania, że w przyszłym roku ceny mieszkań będą stabilne.
NBP prognozuje, że wyniki banków działających w Polsce będą się stopniowo polepszać. W tej grupie zabraknie instytucji specjalizujących się w kredytach konsumpcyjnych. Te banki tak szybko nie poprawią efektywności. NBP tłumaczy, że silniej niż inne instytucje ograniczyły one udzielanie kredytów, przez co ich wyniki z odsetek mogą się zmniejszać. Nie jest wykluczone, że będą one jeszcze tracić na wcześniej udzielonych kredytach.
Prognozy o poprawie rezultatów banków mogą się nie spełnić m.in., jeśli oczekiwane tempo wzrostu gospodarczego będzie niższe. Na ich rezultaty negatywnie wpłynie podatek bankowy, który planuje wprowadzić minister finansów.
NBP przekonuje, że ta kwestia jest praktycznie przesądzona. Pytanie, gdzie trafi haracz z banków, czy do budżetu państwa, czy do specjalnego funduszu restrukturyzacyjnego. NBP optuje za drugim rozwiązaniem.
Tylko cztery banki działające w Polsce nie spełniają nowych minimalnych norm kapitałowych, które wejdą w życie w 2019 r. Jeśli jednak do ich funduszy własnych dodać zysk wypracowany w trzech kwartałach tego roku, to lista skraca się do dwóch banków.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA