fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sfera budżetowa

Administracja zaczęła się uczyć na błędach

Fotorzepa, Darek Golik
Sektor publiczny coraz skuteczniejszy w wydawaniu pieniędzy przeznaczonych na informatyzacje własnych oddziałów
Na tym rynku, co zgodnie przyznają przedstawiciele firm informatycznych, zachodzą fundamentalne zmiany. O ile w przeszłości jednostki administracji centralnej i samorządowej wolały kupować aplikacje pisane na zamówienie, obecnie coraz częściej decydują się na nabywanie standardowego oprogramowania.
– Sektor publiczny długo opierał się przed inwestowaniem w rozwiązania, które sprawdzają się gdzie indziej. Z różnych powodów preferowane były systemy dedykowane. To oznaczało skazywanie się na wieloletnią współpracę z jednym dostawcą. Koszty takich wdrożeń były ogromne. Różnie też bywało z jakością – uważa Grzegorz Rogaliński, prezes SAP Polska, największego krajowego dostawcy oprogramowania do zarządzania (ERP). Ta firma 40 proc. rocznej sprzedaży kieruje do sektora publicznego. Za przykład zmiany podejścia może służyć Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Firma w 1997 r. powierzyła Prokomowi Software budowę Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI), który wspiera najważniejsze obszary funkcjonowania instytucji i nadzoruje wypłacanie świadczeń. Budowa KSI ciągnęła się ponad dziesięć lat i pochłonęła ponad 1 mld zł. W tym roku ZUS podjął decyzję, że część zadań powierzy innym niż Asseco (przejęło Prokom) dostawcom.
Kilka tygodni temu zarząd ZUS zaprosił na spotkanie przedstawicieli kilkudziesięciu firm IT, którym przestawił kilkuletnią strategię informatyzacji. Dowiedzieli się, jakie tematy ZUS chce zlecić nowym partnerom, jakie są ich budżety i kiedy będą ogłaszane przetargi. Nasi rozmówcy zgodnie przyznają, że to kolosalna zmiana w porównaniu z polityką, którą ZUS stosował jeszcze kilka lat temu. Na zakup standardowej aplikacji do zarządzania finansami i kadrami zdecydowało się też Ministerstwo Sprawiedliwości. Na razie resort rozstrzygnął przetarg na wybór doradcy, który pomoże mu w tej inwestycji (finansowanej ze środków unijnych). Na podobny krok zdecydowało się też Centralne Biuro Antykorupcyjne, które kupiło "klasyczny" system ERP produkowany przez SAP. Kilka dni temu przetarg na wdrożenie rozwiązania do zarządzania ogłosiło też Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Chce kupić system, który będzie odpowiadał za zarządzanie resortem (wszystkimi strategicznymi obszarami jego funkcjonowania) i placówkami dyplomatycznymi. Jest gotowe wydać kilkanaście milionów złotych. Resort postawił dostawcom bardzo wysokie wymagania. Muszą mieć referencje z podobnych instalacji z trzech kontynentów. To wyklucza lokalnych producentów i oznacza, że MSZ stawia na sprawdzone rozwiązania. W walce o zlecenie spotkają się zatem światowi giganci, jak SAP, Oracle czy Microsoft, które będą korzystały ze wsparcia polskich firm. O nowym systemie informatycznym odpowiedzialnym za podatki myśli też Ministerstwo Finansów. Ma zastąpić wysłużony Poltax. Na razie prowadzone są prace koncepcyjne razem z PricewaterhouseCoopers. W dalszej kolejności resort planuje inwestycję w system do zarządzania budżetem państwa. Oba rozwiązania mają być oparte na podobnych systemach działających w innych krajach. – Pracownicy nabierają doświadczenia, jeżdżą na wyjazdy studyjne, żeby sprawdzić, jak interesujące ich rozwiązania sprawdzają się w innych krajach. To musi procentować – dodaje Rogaliński.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA