fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Za szybki kredyt trzeba słono zapłacić

Klienci firm oferujących szybkie pożyczki na wakacje, sprzęt AGD i drobne remonty mieszkań powinni uważnie czytać umowy i obliczać kwoty do zapłaty
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ostrzega, że firmy pożyczkowe często łamią prawo, stosując wysokie odsetki, znacznie przekraczające limity określone w przepisach. Ustawa o kredycie konsumenckim (DzU z 2001 r. nr 100, poz. 1081 ze zm.) ogranicza wysokość płaconych odsetek i prowizji. Pożyczkodawcy muszą również informować klientów o rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania i kosztach pożyczki, możliwości przedterminowej spłaty lub rezygnacji w ciągu dziesięciu dni od podpisania umowy.
UOKiK ostrzega jednak, że szybciej nie oznacza taniej. Wręcz przeciwnie, co pokazują przykłady dwóch ostatnio skontrolowanych firm - PKF Skarbiec i Forminx Finance. Skarbcowi urzędnicy zarzucili, że pobiera zbyt wygórowane odsetki za nieterminową spłatę należności. Odsetki takie mogą obecnie sięgać maksymalnie 24 proc. rocznie (czyli czterokrotności stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego). Tymczasem te naliczane przez PKF Skarbiec były prawie sześciokrotnie wyższe. Firma pobierała również od klientów dodatkowe opłaty za przekroczenie terminu płatności (50 zł) i wystawienie upomnienia (40 zł). UOKiK uważa, że nie uwzględniały one faktycznie poniesionych przez pożyczkodawcę kosztów, dlatego były zdecydowanie za wysokie.
Forminx Finance nie podawał natomiast rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Przez to konsumenci nie mogli się zorientować, jakie są rzeczywiste koszty zaciągnięcia pożyczki. Brakowało także informacji o łącznej kwocie wszystkich opłat i prowizji. Wcześniej Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował aż 12 zapisów stosowanych w umowach tej samej firmy z klientami jako sprzecznych z prawem (sygn. XVII Amc 30/05). Znajdują się teraz na czarnej liście UOKiK, czyli w rejestrze niedozwolonych klauzul umownych.
Firmy pożyczkowe korzystają też z nieprecyzyjnych przepisów. Chodzi o zjawisko liczenia maksymalnego oprocentowania od tzw. pożyczki brutto (czyli kwoty, którą klient dostaje do ręki powiększonej o opłatę przygotowawczą i ewentualne ubezpieczenie). Otrzymując więc np. 500 zł, odsetki mieliśmy naliczane od 588 zł. To samo dotyczy naliczania maksymalnej pięcioprocentowej prowizji.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA