fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wezwanie z urzędu nie takie straszne

Przygoda z fiskusem często zaczyna się od wezwania w skrzynce na listy. Lepiej się do niego zastosować
Bezpośrednia konfrontacja to spora szansa na wyjaśnienie sprawy i bezbolesne jej zakończenie. Chyba że faktycznie pomyliliśmy się w rozliczeniu.Korespondencję z urzędu odbieramy raczej niechętnie. A wezwanie w sprawie błędu w zeznaniu rocznym może przyprawić o drżenie niejednego podatnika. Z reguły z samego pisma za dużo nie wynika, ale adnotacja "nieprawidłowo obliczono zobowiązanie podatkowe" może solidnie wystraszyć. Jednak unikanie kontaktów z fiskusem na dłuższą metę nie popłaca. Lepiej wyjaśnić wątpliwości od razu.Jedno jest pewne - trzeba jeszcze raz przeanalizować rozliczenie i dobrze przeczytać przepisy. A potem zadzwonić do urzędu i wysondować, o co chodzi. Mimo wyraźnego zaproszenia na osobistą wizytę okazuje się, że niektóre wątpliwości można wyjaśnić telefonicznie.Jeśli przez telefon się nie uda, idziemy do urzędu uzbrojeni w przepisy i kalkulator. Osobista wizyta daje większe szanse na przekonanie do swoich racji. Oczywiście troch...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA